
Pewien tandetny portal o polskim rapie, którego nazwa wyleciała mi z głowy, robił przez czas (również pewien) cykl, w którym anonimowi w większości dla mnie rodzimi dukacze wymieniali utwory, które zawsze ze sobą noszą na Ipodach. Postanowiłem cykl ten kontynuować i odświeżyć w ramach tego blogaska. Dziś pierwszy odcinek, w którym swoimi muzycznymi upodobaniami podzieli się bohater ostatnich dni, szeroko uśmiechnięty i zapewne serdeczny korpulentny człowieczek. Enjoy!

