czwartek, 23 maja 2013

French Montana- Excuse My French [21.05.2013]


Recenzja trafiła do szuflady.


Nie będziecie mieli racji, gdy powiecie, że Maroko znane jest tylko z "W Stronę Marrakeszu", klasyki kina lgbt (zwłaszcza g). Powinniście wiedzieć, że kraj ten wydał także takie nazwiska jak m.in. Just Fontaine, Juliette Binoche, Jean Reno, stamtąd pochodzi Cilvaringz, kiedyś nawet jasno świecąca gwiazda familii Wu-Tang.
Marokańskie korzenie posiada też, a jakże, French Montana, raper reprezentujący twardy i krwawy Bronx (ciekawskich uświadamiam- nie, Hannah Montana nie ma koneksji z Frenchem i nie jest z Maroka). Kolega cierpliwie budował swój hype, wydając mikstejpy, udzielając się gościnnie na lasujących mózgownice refrenach, pojawiał się w blasku fleszy tam, gdzie trzeba, i dostał nie jeden zacny kontrakt, ale aż trzy, dzięki czemu producentami wykonawczymi na debiucie są Rick Ross i Diddy. Jak to jednak często ostatnio bywa w naszym światku, nawet to nie wystarczyło...
Nie wiem doprawdy już, czy istnieje prosta recepta na dobrą sprzedaż w amerykańskim hip hopie. Skoro nie pomaga już nie jedna, ale trzy potężne wytwórnie (Bad Boy + MMG + na dokładkę Interscope), nie pomagają featuringi najpopularniejszych ludzi w biznesie, nie pomaga lans w mediach, nie pomógł nawet mini-beef z 50 Centem. Zastanawiam się, co jeszcze mógł zrobić Frenchy, by prognozowana sprzedaż w pierwszym tygodniu wyniosła więcej, niż 50.000?
Zrobić chybiony stage diving jak Miguel? Sfałszować własną śmierć jak Tim Dog? Może zaszarżować na paparazzich jak Yeezus Kardashian? Cokolwiek, co mogłoby zmienić odbiór "Excuse My Sales"? Tym zajmiemy się w tej recenzji, no, i coś tam pewnie o samej płycie też napiszemy.

250 komentarzy:

  1. French Monatana ? popraw póki nikt nie widział

    OdpowiedzUsuń
  2. Żebyś się nie zdziwił co do koneksji z Hanną Montaną:
    http://www.rapbasement.com/wp-content/uploads/2013/04/french-montana-miley-cyrus-collab-song-042313.png

    OdpowiedzUsuń
  3. W zasadzie po 'Pop That', tym singlu z Nicki Minaj i trzecim z MGK nawet pomyślałem, że ten przygłupi grajek może chartsy zawojować, ale chyba jest zwyczajnie za słaby

    PS. miałeś zrecenzować coś dobrego, a tutaj węszę kolejną ocenę w granicach 2.5-3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo tego przekładania chyba z jego strony, a pierwszy singiel to wyszedł już rok temu. Stracił buzz błyskawicznie.

      Usuń
  4. sieah jakich znasz raperów którzy z brzydkich kaczątek przemienili się w łabędzie? ( chodzi mi tu oto, że na początku kariery mieli asłuchalny styl i flow, ale wyrobili się do dobrego poziomu ), bo chciałbym posłuchać czegoś przy czym mógłbym wyczuć zdecydowany progress między pierwszym a ostatnim wydawnictwem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że pan, o którym pisałem tu wcześniej, władca No Limit Master P będzie tu całkiem dobrym przykładem. Różnica jakościowa między "Get Away Clean" a płytami z 1994, 1995 i 1996 roku jest naprawdę słyszalna.
      Juvenile słuchalny stał się dopiero na "400 Degreez", a Lil Wayne od "Tha Carter".
      Murzyni powinni też docenić pracę Ricka Rossa i porównać jego styl rapowania z "Teflon Don" do stękania z "Port Of Miami", tak samo zresztą olbrzymi progres zaliczył T.I., którego debiut został opluty przez krytyków (mi tam się podobał).
      Warto sprawdzić sobie też "Don't Stop Rappin'" od Too $horta i porównać jego pozytywne przesłanie z późniejszymi dokonaniami.
      No i wiadomo, nie ma co ukrywać, debiut Joe Buddena był co najmniej podły, to, co potem chłopak zrobił ze swoim stylem zasługuje na wielkie uznanie.

      Usuń
    2. Szkoda, że Juvenile przestał być słuchalny po ''Reality Check''

      Usuń
    3. "Cocky & Confident" to naprawdę dobra płyta.

      Usuń
  5. http://glamrap.pl/2/14177-krs-one-na-hip-hop-kempie Będziesz mieć okazję "odprowadzić go do domu" XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się śmiał jak zamiast rapować zacznie pierdolić o biblii hip hopu i te wszystkie grabiszcze z widowni ciśnienie złapią.

      Usuń
  6. Nowy mixtejpunio LUDY dzisiaj za pół godzinki na datpiff,
    http://www.datpiff.com/Ludacris-IDGAF-mixtape.490047.html

    I oficjalny mixtape z 2008 OPUBLIKOWANY WCZORAJ nowymi-starymi, ale jednak nowymi nagraniami od Bawse i MULA OVER ERRYTHANG- WARTO SPRAWDZIĆ, bo to czas kiedy Birdman puszczał najlepszy banglery i tak jest w tym przypadku, beeleee that.

    http://www.datpiff.com/Birdman-Rick-Ross-The-H-mixtape.489738.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholera ale teraz tego wychodzi, nie ma kiedy sprawdzać.

      Usuń
  7. http://www.hiphopdx.com/index/news/id.24072/title.chief-keef-katy-perry-feud-then-apologize-over-hate-being-sober-

    Tu już Keef zachował się jak wieśniak no nie? Przeprosiła go tylko dlatego, żeby nie zadzierać z tym psycholem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za dureń. Takimi tekstami przekreślił swoje szanse na zaliczenie Katy w najbliższym czasie. Chłopak nie myśli perspektywicznie.

      Usuń
    2. Beka z przygłupa

      Usuń
  8. sieah czy dla Ciebie istnieje coś takiego jak hip hopowa moda

    ps. kto wygra LM?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z siehem tera świętujemy klęskę cebulaków i cwelusji hucznie

      Usuń
    2. Słucham hip hopu, ale nie jestem hip hopowcem. Wolałbym chyba w sukience wyjść na ulicę niż w szerokich spodniach, więc dla mnie nie istnieje.
      Jeśli chodzi ci o bardziej ogólne określenie, czyli "modę na hip hop", to mnie nie uwiera ona, w końcu mody na amerykański rap nie ma.

      Bayern wygrał.
      Fajnie, że Polacy odegrali dużą rolę w dojściu do finału i mam nadzieję że zaraz nie zacznie się cebulackie najeżdżanie na nich, bo nie wygrali najważniejszego meczu.
      To, co gra Bayern to magia, 2 meczów nie wygrali w tym sezonie, zasłużyli na ten puchar, niemiłosiernie rozjechana Barcelona potwierdzi.

      Usuń
  9. Gdzieś tam pisałeś, że często zmieniasz oceny płyt, w takim razie jak na dzień dzisiejszy oceniasz Cartera 3? Ostatnio sobie odświeżałem i dla mnie to chyba jedna z najlepszych płyt poprzedniej dekady no doubt, (Talib też by się pewnie zgodził). Nadal 4/5 czy jednak uznajesz ją za klasyk ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na 25.05.2013 to 4,5/5, i to nie musi być koniec wzrostu, bo takiemu "Late Registration" dziś chciałbym dać 6/5.

      Usuń
  10. Sieah z jakiej strony będziesz zamawiał nowy album Westa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ponoć było zrobić pre-order na kanyewest.com, ale teraz jak tam wchodzę to wyskakuje mapa świata. Jak uda się zrobić pre-order to zrobię, jak nie, to pewnie poczekam aż Amazon udostępni.

      Usuń
  11. http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=tgsm-paBJJc

    komentarz hadera: " mistrz @$#!#! "
    komentarz sieaha (wykropkowane wypełnić): " ................................... "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jakieś gadane intro tak?

      Usuń
    2. To gadane intro to singiel z nowego albumu :) Nie urzeka Cię sylabowanie Ka nad którym to tak rozpływa się hadero?

      http://www29.zippyshare.com/v/26405584/file.html

      Q zje ten rok!

      Usuń
  12. i jak wrażenia z koncertu Królowej? skrajne opinie krążą, ja tam jestem zachwycony. beka jak ktoś wolał meczyk obejrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrajne opinie krążą? Dla mnie najlepsze show od dawna.

      Usuń
  13. Był Jay na koncercie?

    OdpowiedzUsuń
  14. http://imgur.com/KMK0ANM jak tam piknikarzu? Sushi smakowało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie ty żeś w ogóle stał i co tam w ogóle robiłeś? Myślałem, że nie lubisz takich mainstreamowych balang.

      Usuń
    2. na płycie obok typa z kamerą na środku (tam gdzie konczyła się płyta a zaczynało golden circle. Byłem tam, bo ostatnio zacząłem chodzić na mainstreamowe eventy -> ill bill we wrocławiu, furia w poznaniu i beyonce w warszawie - komercyjna trójka. Tak serio to jako ciota komputerowa w lutym kupowałem znajomej bilety i powiedziała ,żebym sobie też kupił i pojechał z nią bo będzie show którego nie zapomnę. Zaryzykowałem i nie żałuję nawet, chociaż połowę festiwalu spędziłem w internecie przez komórkę

      Usuń
  15. sieah Ty to ten wysoki Pan na środku ? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co sądzisz o Mr.Muthafuckin Exquire? Wyróżnia się od innych trueschoolowców czy jest kolejnym nudziarzem? Lubię go bo jest bardziej charyzmatyczny i nie płacze tak za złotą erą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko jest, choć nie wyjdzie poza status bożka ślizgu.

      Usuń
  17. Łysiejesz coś sieah ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślą, że wysoki typ na zdjęciu które wrzuciłem to Ty. Na tym zdjęciu jest na górze trybuna piknikarzy (vipowców) z szampanami i sushi na której sieah podobno tańczył, osoby na fotce to jakieś randomy (wszyscy)

      Usuń
    2. Dobre tańcowanie się odstawiało nooku. Rzuciłem specjalnie na podłogę kilka egzemplarzy "Visions Of Gandhi" by ludzie podeptali ścierwo. Pięknie było, jestem pewny, że Queen B parę razy się do mnie uśmiechnęła. Ubrałem się chyba jednak zbyt oficjalnie bo ludzie obok na luźno poubierani.

      Usuń
    3. małolatom płączącym na widok Beyonce dawałem książeczkę z blueprint do wytarcia oczu i wysmarkania się.
      Mi Beyonce na stówę puściła oczko bo widziała koszulkę LCN - stąd też always love you.

      Usuń
  18. Czekasz na nowego Cube'a? W ogóle jak to się stało, że jego popularność tak zmalała, w końcu jest jednym z najbardziej popularnych raperów świata a hype jest znikomy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam, ale niespecjalnie niecierpliwie.
      Hajp znikomy bo po prostu jego czas już minął.

      Usuń
  19. Bardzo ładna recka nowego Ghosta na glamrapie, już myślałem, że zakończyłeś swoją współpracę z nimi. Będzie tam coś jeszcze, może Wolf Tylera?

    BTW kupiłeś już IMNAHB2, czy dalej wkurwiony na Weezy'ego jesteś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będzie, ale wiadomo jak to z moim lenistwem jest.

      Nie kupiłem, i nie mam szczerze mówiąc ochoty. Ale nie wykluczam że nabędę jak będzie po 2$.

      Usuń
    2. Za 5 baksów już na amazonie jest, więc może nie będziesz musiał za długo czekać. Ja wciąż czekam, aż WTT deluxe stanieje wreszcie (tylko mnie nie zbanuj za to tutaj)

      Usuń
  20. CoCieToObchodzi27 maja 2013 21:44

    Ja WTT wczoraj kupiłem, razem z Reasonable Doubt i It Was Written zresztą, niestety zwykła, nie chciało się latać za Deluksem.
    No i podbitka propsów za reckę. Pisałem na glamrapie, ale nie wiem czy ci sie chce tam przebijać przez komenty. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oszukujmy się, WTT było strasznie drogie i jestem w stanie wybaczyć, że ktoś nie kupił od razu.

      Usuń
    2. WTT deluxe to chyba najlepiej wydany album jaki posiadam

      Usuń
    3. Zobaczymy, co będzie w środku "Yeezusa", i czy "WTT" pozostanie najlepiej wydane.

      Usuń
    4. CoCieToObchodzi28 maja 2013 18:14

      Akurat ze mną tak było że od razu mi WTT nie podeszło wcale i nie byłem w stanie przesłuchać do końca, borze wybacz moje grzechy i zlituj się nade mną.

      Usuń
    5. Będziesz miał wybaczone, ale pamiętaj by krzewić hovglikanizm wszędzie tam, gdzie NaSturbatorzy się panoszą.

      Usuń
  21. https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/430033_493632490710208_29582144_n.png

    8 kawałek będzie najlepszym w tym roku. Clams + Drake + Król = Combo które zje gre.

    Poza tym po singlach czuję, że to będzie najbardziej rapowy album Drake'a.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak sądzisz może coś nie wypalić na nowym Wescie? Nie straszy cię trochę tracklista? Kanye rapowo jest teraz w życiowej formie(zwrotka na remix diamond) bitowo to wiadomo, ale takie osoby jak Tyler odrzucają i mam nadzieję, że nie wpłyną na finalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę, by była to ostateczna tracklista.

      Usuń
    2. Co jak co, ale gdy Gayfish zaprasza kogoś na album, na pewno ma na to już z góry określoną wizję, której my, zwykli śmiertelnicy nie jesteśmy w stanie pojąć, póki nie usłyszymy efektów ;)

      Usuń
    3. Poza samą jakością zastanawia mnie też ile może zarobić sama ksywka przy prawie zerowej promocji. Pierwsza poważna zapowiedz pojawiła się ledwo ponad miesiąc przed premierą, nie wierzyłem, że ukaże się przed wakacjami ale wygląda na to, że wszystko idzie zgodnie z planem. Yeezy zawsze zaskakuje, obrał bardzo nietypową strategie na promowanie albumu, chociaż z drugiej strony to też jakaś reklama, poza tym premiera klipu na ścianach. Mam nadzieję na wysoki wynik. Wiadomo, że Wale i Cole popełnili samobójstwo w kwestii premier, ciekawe tylko jak West poradzi sobie w porównaniu do poprzednich krążków

      Usuń
    4. Jest parę ksywek w rapie, które nie potrzebują tak naprawdę promocji. Najlepszym przykładem "I Am Not A Human Being 2", które przy totalnej olewce wszystkich reguł promocji znalazło prawie 500 tys. nabywców, wyprzedzając hajpowany przez krytyków "Life is Good" biednego Nasa.
      "Yeezus" będzie miał złoto pewnie już w pierwszym tygodniu.

      Usuń
  23. Sieah, wierzę, że w recenzji Frencha wspomnisz o rzeczy, która rzuciła mi się w uszy przy sprawdzaniu tej płyty wczoraj. Kurwa byłem pewien, że te śpiewaki R&B brzęczące i piszczące w refrenach to jest jeden góra dwóch tych samych kolesi; po czym sprawdzam dzisiaj trackliste a tam The Weekend, Jeremih, Ne-Yo i Rico Love. Zaprosić 4 różnych kolesi (każdy pewnie za niemały hajs), żeby każdy śpiewał tak samo to troche szejm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też niemożliwością jest odróżnienie czy na refrenie jest Trey Songz, The Weeknd, Miguel, Usher czy Ne-Yo, podziwiam gości, którzy odróżniają ich bezbłędnie.
      Rękę sobie za to dam uciąć za refren Johna Legenda.

      Usuń
    2. Karol Kozłowski31 maja 2013 20:30

      to masz chujowy słuch

      nie jestem sajkofanem, ale ja bym za każdym razem rozpoznał,widocznie mało słuchasz

      Usuń
    3. Jeszcze mnie nie spedaliło na tyle, by słuchać całych płyt męskich wykonawców rnb.

      Usuń
  24. Sieahu, kto według Ciebie jest teraz w rapie królem refrenów, jak niegdyś Nate Dogg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, może właśnie Legend? Bardzo lubię też wokal Anthony'ego Hamiltona.
      Z kobietek Chrisette Michelle

      Usuń
  25. https://soundcloud.com/proeraradio/joey-bada-word-is-bond-prod

    Nuda, co nie?

    Samobójstwo w kwestii premier popełnili w sumie:
    Wale,
    J. Cole,
    Mac Miller,
    Fabolous,
    Mitchy Slick,
    Suga Free& Young Pimpin,
    Statik Selektah.

    ( ci ostatni trzej ze względu na to, że w ogóle coś wydają )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak źle, jak na niego.


      Trzej ostatni mają tę chociaż satysfakcję, że nikt nie wie, kim są.
      Trzej pierwsi niewiele zwojują, choć wróżę mimo wszystko Cole'owi złoto.

      Usuń
    2. a to żydek z Pitsburga też wydaje 18?

      Usuń
  26. Na serio nie mówi się o wczorajszym, najlepszym beefie tego roku? Smh.

    1: http://seenive.com/v/950817572918534144 #SHOTSFIRED
    2: http://seenive.com/v/950826427392106496
    3: http://seenive.com/v/950834985965895680
    4: http://seenive.com/v/950827820786020352
    5: http://seenive.com/v/950846612928901120
    6: http://seenive.com/v/950842854132043776

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha i dlatego amerykański rap jest najlepszy.

      Usuń
  27. http://www.pudelek.tv/video/Fan-KLEPIE-PO-TYLKU-Beyonce-2460/

    Co ty na to Sieah?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A muszę "coś na to"?
      Przyjechał cebulak z Piaseczna pewnie albo innej chujni i postanowił zaistnieć.

      Usuń
    2. Pewnie chciałbyś być na jego miejscu :D

      Usuń
    3. przeca Sieah ręki która znalazłaby się w odległości 10 mentrów od czegoś w czym znalazło się przyrodzenie god mc nie umyłby przez następne 2 lata

      ps zamówiłem WTT Deluxe, możesz mi dać rozgrzeszenie Sieah

      Usuń
    4. W Danii też Beyonce dostała klapsa w tyłek: http://www.tmz.com/2013/05/28/beyonce-fan-slaps-ass-denmark-video/ Tak to jest jak się promuje na byciu "Bootylicious".

      Usuń
  28. oj schwarz wstyd, lepiej było te pieniążki przesłać np. cannibal ox żeby szybciej zrobili płytkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co chcesz wskrzeszać trupa? Can Ox jak już coś wyda to będzie co najwyżej średnie.

      Usuń
    2. kurde to miała być odpowiedź na post wyżej :( technologia przerosła. A Can Ox sami na kickstarterze zbierali pieniążki, ale nie uzyskali upragnionej sumy hehe. Wydali jednak singiel 3 numerowy, z czego 1-2 kawałki całkiem nieźle wjezdzają (psalm 21). Niesmak pozostawia chujowość utworu z największym, komiksowym potencjałem - Gotham

      Usuń
    3. Jak widać fani loffciają podzi3mny haip3-ha0p3, ale nie chcą wspomagać weteranów tego gatunku. A tymczasem w luksusowej posiadłości Jay-Z dla zgrywu wrzuca do tostera złote karty Master Card...

      Chyba jednak czasem lepiej się sprzedać.

      Usuń
  29. Jak oceniasz sieah ile Fabolous i Ludacris obecnie znaczą w USA?

    I napisz co sądzisz o Rihannie, ale nie tylko czy podobają ci sie jej refreny u Gaya-Z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabolous nie znaczy wiele, potrzebuje chyba swoistego Wskrzesiciela Karier, takiego, jakim był kiedyś Timbaland czy Kanye West. Nie ma chyba zapotrzebowania na rynku na klasycznych nowojorskich panczlajnerów.

      Ludacris ma chyba szanse na 150-200k w pierwszym tygodniu i powolne doczłapanie do złota. O ile Fabowi daleko nawet do tytułu księcia Nowego Jorku, to Luda na pewno jest jednym z pretendentów do korony Atlanty.

      Rihanna- znam tylko single, za wokalem nie przepadam, choć zdarzyło jej się kilka zacnych refrenów u murzynów. Trochę puszczalska, ale jakby chciała przenocować, to bym nie odmówił.

      Usuń
  30. http://www.glamrap.pl/2/14340-gucci-mane-sprzedal-tylko-2-5-tys-plyt

    Czy niedługo, może już w 2015 płyty będą wydawane tylko w edycjach kolekcjonerskich np. 50 tysięcy egzemplarzy? Coraz mniej osób kupuje oryginalne nośniki z roku na rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego newsman glamrapu taki zszokowany, Gucci Mane nigdy nie sprzedawał dużo płyt, żaden jego cd nie ma nawet złotego certyfikatu.

      No, ale jak się na codzień pisze newsy o Paluchu albo Dudku RPK, to można nie mieć pojęcia, co tam te murzyny wyprawiają.

      Usuń
    2. RIAA liczy wersje cyfrowe także, (prawie) takie same są zresztą kryteria. W żadnej kategorii, ani cyfrowej, ani fizycznej, Gucci nigdy niczego nie osiągnął.
      Beka z hhdx i ich "impressive", ciekawe w takim razie, co pisali o Drake'u, który debiutem opchnął 269k cyfrowo, a B.o.B, sumując wszystkie sprzedane w necie produkty (single + płyta, także debiutancka), ugrał prawie 10k. HHDX ich kanonizowali?
      Kendrick Lamar nie pojawia się w zestawieniu Nielsen & Billboard.
      Tak samo jak Gucci zresztą.

      Usuń
    3. To jest kategoria independent i jak widać tam takie liczby za pierwszy tydzień są "impressive".

      Usuń
    4. Nie mam porównania szczerze mówiąc, rzadko widuje się jakieś podsumowania sprzedaży independentów rapowych, poza Tech N9n'em czy Macklemore'em. Jest więc być może tak, że 5,3 to imponująca liczba.

      Usuń
    5. Tu chodzi o dział independent w sprzedaży cyfrowej. Dla porównania przypomnę, że supergrupa zwana Slaughterhouse, której uformowanie było wydarzeniem opyliła w pierwszym tygodniu 18 tysięcy egzemplarzy swojego albumu (do sklepów dali tylko 20k), a Curren$y (wtedy na fali po 2 "Pilot Talkach") osiągnął w 1 tygodniu z "Weekend At Burnies" 23 tysiące. Także nie ma się co dziwić, że wynik wtedy nołnejmowego świeżaka, który wykręcił 1/4 tego tylko w formie cyfrowej określono jako "impressive".

      Usuń
  31. https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/970018_10201207831739961_1199308872_n.jpg

    Kanye, czym ty jeszcze nas zaskoczysz z tym Yeezusem, co ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W innych kolorach może bym wziął. A jak będzie kupon w środku pudełka z płytą to do allegro dwa kliknięcia.

      Usuń
  32. CoCieToObchodzi31 maja 2013 17:12

    Co sądzisz o Numbers on the Boards Puszatego? Bo ja z początku do beatu podchodziłem sceptycznie, delikatnie mówiąc, ale po paru przesłuchaniach tak się wkręciło, że nie ma dnia żebym tego nie odpalił kilka razy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwny track, ale mi się spodobał od razu. Coś może jeszcze z tej jego płyty będzie, nie tylko odświeżanie komercyjnego trupa przez Westa.

      Usuń
    2. Sieah, to pytanie pewnie juz padło kiedyś, ale.. - jak oceniasz Watch the Throne?

      Usuń
    3. Tak, to pytanie padło, nawet sam je sobie zadałem, zanim napisałem 2 kolosalne teksty o tej płycie na blogu.

      Usuń
  33. sieah, w Polsce zamiast krzesła, powieszenia czy zastrzyku, sposobem wykonania kary śmierci mógłby być ten kawałek:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=p3ELX-nPeVo#!

    Zgadzasz się? No spróbuj przesłuchać od początku do końca :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesłanie wydaje się być poprawne, ale wykonanie bardzo toporne.

      Usuń
  34. sieah jaka jest najlepsza płyta Diddy'ego i co ogólnie myślisz o jego postaci pokrótce? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "No Way Out" to była naprawdę dobra płyta, z 3 ponadczasowymi kawałkami.

      O nim jako raperze nie myślę zbyt intensywnie, ale sama jego postać i historia składają się na jedną z najważniejszych person w historii tego gatunku.

      Usuń
  35. Sieah, na którym miejscu w twoim obiektywnym rankingu składów Rapgry jest ATCQ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiektywnego jeszcze nie zrobiłem, ale w subiektywnym z tego co widzę Q-tip i spółka na miejscu 10.

      Usuń
  36. Sieah co sądzisz o albumie Nasa "Hip Hop Is Dead" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porządna płyta, nawet jeśli tytuł kontrastuje z will.i.am gościnnie i tym samym willem i Stargate'em na liście producentów. Nie tak dobra i niepokorna jak następna pozycja w dyskografii Nasira, parę tracków można jednak sobie zapętlić.
      Z wybranych przez Nasa konceptów w jego twórczości po 2005 roku (walka o hip hop na "HHID", murzyński struggle w USA na "Untitled", afrocentryzm na "Distant Relatives", szturchanie mrowiska domowego ogniska na "Life Is Good") ten wypadł chyba jednak najsłabiej.

      Usuń
  37. Tfu, chodziło mi o subiektywny ranking nie obiektywny, pomyliły mi się te pojęcia. A możesz tu przytoczyć swoje Top10 lub piętnaście??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie taki wpis w przyszłości, więc poczekaj, choć pewnie bywalcy bloga daliby radę podać większość z mojej top 10.

      Usuń
  38. sieah, jakie pozycje lubisz najbardziej??
    (chodzi mi o książki, nie szkolne, takie z pod ręki pisarza ;) jeśli oczywiście znajdujesz czas pomiędzy słuchaniem murzynów, graniem w gry komputerowe a obowiązkami)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie z lektur? Czyli Bułhakow odpada.

      To co mi przychodzi do głowy:

      Heller- Paragraf 22
      Fitzgerald- Wielki Gatsby (tak, ten od soundtracku z Jayem, i tak, poznałem go dopiero tydzień temu)
      Orwell- Rok 1984 + Folwark zwierzęcy
      Hemingway- Komu Bije Dzwon (specyficzny pisarz, nie wszystko mi podchodzi, np. dziejów zmagań z marlinem nigdy nie udało mi się zmęczyć, a to była wszak lektura)
      Sejda- CK Dezerterzy
      Joyce- Ulisses
      Morus- Utopia
      Kundera- Nieznośna lekkość bytu
      Huxley- Nowy Wspaniały Świat
      Lovecraft- Zew Cthulhu (absolutnie kultowy zbiór)
      Grębosz- Symfonia C++
      Pamuk- Śnieg
      Sołżenicyn- Archipelag Gułag

      Czasem przyznam się też, że Masterton lub King się przewinie, twórczość Charlesa Bukowskiego również (byle nie wiersze, poezji nie znoszę chyba w każdej postaci). No a już nikomu nie mówcie lepiej, że "Wyznania gejszy" na pamięć znam. Za młodu pożerałem też książki o dzikim zachodzie, Old Firehand, Old Shatterhand, Inczu Czuna, Santer, Winnetou (byle nie w niemieckiej ekranizacji)- stare, dobre czasy.
      Fajnie też wchodziły mi książki związane z Warhammerem 40.000 i tym Fantasy.

      Usuń
    2. Trzymaj sieah: The Complete Works of Lovecraft eBook (darmo i legalnie).

      Jak jest Orwell i Huxley to dziwne, że zabrakło Bradbury'ego z "451 stopniami Fahrenheita".

      Jak nie znasz to obadaj "Ubika" Philipa K. Dicka.

      Usuń
    3. O ładnie dzięki.
      "Ubik" znam, Philipa też, w końcu "Blade Runner" na ripicie swego czasu.

      Usuń
    4. Phillipa polecam ''Płyńcie Łzy Moje, Rzekł Policjant''

      Usuń
  39. sieah co sądzisz o singlach z Born Sinner (Power Trip, Niggaz Know, Crooked Smile)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się ostatnio omijać single, by potem nie robić skipów na płycie.

      Usuń
  40. sieah jesteś moim idolem. Od jarającego się rawkusowym truskulem niegdyś ( co sam sieah przyznał ), do CEO rapbzdury :) Zastanawia mnie czemu nie masz reklam na blogu włączonych, nie chcesz żeby jakiś 16 latek pisał Ci, że się sprzedałeś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieniądze zarabiam gdzie indziej, tutaj nie chce by mi jakieś pop-upowe durne banki albo tampony wyskakiwały.

      Usuń
  41. Co myślisz o Gunplay'u z MMG?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest spoko, niezłe mikstejpy wydaje, choć nie przypuszczam, by wzniósł się poziomem solówki ponad to, co prezentują Meek czy 2 Chainz.

      Usuń
  42. Sądzisz, że rap się starzeje? Ostatnio się nad tym zastanawiałem, najwyższe miejsca w rankingach wszech czasów nadal okupują raperzy z lat 80' i 90'. Czy skille się starzeją, czy to ,że np Biggie to nadal ścisłe top pod względem flow i techniki to kwestia tego,że po prostu w tamtych latach pojawiały się większe talenty a umiejętności nie mają nic wspólnego z czasem. Mówią, że muzyka się nie starzeje jak to się według ciebie odnosi do rapu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że w każdym gatunku muzycznym jest taki okres, w którym rodzą się ikony i punkty odniesienia dla późniejszych wykonawców. Tak jest i u nas, nikt dziś nie mówi, że raper XX niszczy swoim flow jak Grandmaster Caz, wszyscy odnoszą się zazwyczaj do postaci z lat 90-tych.
      W latach 90-tych pojawiły się najbardziej wyraziste postacie w historii rapu, w dalszym ciągu oddziałujące na wyobraźnię. Z całym szacunkiem dla Kendricka, Drake'a, Action Bronsona czy J.Cole'a, to kaliber ich osobowości jest marniutki przy takich ksywkach jak 2Pac, Biggie, Nas, DMX, Jay, G Rap, BDK, Chuck D czy KRS. To byli zdecydowani panowie ze zdecydowanymi poglądami, Drake na każde pytanie z wywiadu odpowiedziałby- no nie wiem, nie chcę nikogo obrażać , chcę robić swoje. YY nazwał mnie kurwą i śmieciem? no nie wiem, nie chcę nikogo obrażać, robię swoje.
      2Pac znalazłby delikwenta i wyjaśnił to w 4 oczy, jak z De La Soul i Nasem.

      Usuń
    2. Sieah mógłbyś rozwinąć temat konfliktu Paca z De La Soul? Chodzi o tą niby zaczepkę na Ego Trippin?

      Usuń
    3. Tak, niedługo potem Shakur skonfrontował swoje wątpliwości z panami DLS, skończyło się przyjacielskim uściskiem dłoni, a jak wiemy potem panowie wywołani zostali w pozytywnym świetle na "Oldschool".

      Usuń
  43. Sieah co sądzisz o singlach z Born Sinner (Power Trip, Niggaz Know, Crooked Smile)?

    OdpowiedzUsuń
  44. Sieah warto "Finally Rich" Chief Keefa sprawdzać? Są tam dobre trapy i produkcja chociaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli tych rzeczy poszukujesz, to możesz sprawdzić i nawet się nie nudzić. Zastrzeżenie jedno- intelektualnie to jakieś 3 poziomy niżej niż Jeezy czy Ross.

      Usuń
  45. Wrócisz na slg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wrócę, po tym, jak Riff Raff polegnie na listach sprzedaży dodam tam jeden jedyny post pełen jadu i nienawiści w stronę Archiego, hadera i każdego innego pionka tasującego się pod "rap" tego błazna.

      Usuń
    2. Mam dokładnie takie samo zdanie na temat riff raffa. Ciężko cokolwiek od niego przesłuchać. Czekasz na nowe lp od Tech N9ne'a? Słuchałeś singla z Pain'em lub tych kawałków z samplera? Oczywiście znowu nie udało mu się uzyskać zwrotki Eminema.

      Usuń
    3. Oczywiście, że czekam, singla nie słuchałem, ale nie wierzę, by Tech dostarczył niedomagający materiał.
      A próbował zdobyć zwrotkę Ema? Nie śledziłem. J.Cole i tak biedniejszy, nie wyżebrał zwrotki Króla.

      Usuń
    4. Już kolejny raz próbował. Były nawet plotki, że w końcu się udało. Ale niestety ostatnio zaprzeczył na twitterze. Również miał się pojawić Macklemore. Jak chcesz zobaczyć parę informacji o płycie, to polecam temat na therealtechn9ne forum. Ja osobiście jestem ciekaw co wyjdzie z numeru, do kórego dograli się b.o.b i wiz.

      Usuń
    5. Eminem to strasznie dziwny typ, pomiędzy płytami prawie o nim nic nie słychać , nie daje featów itp. a nagle gdy coś wypuszcza to i gościnne się pojawiają. Nie wierzę, że dostaje tak mało propozycji, więc albo bierze ogromny hajs albo odmawia z sobie znanych powodów. Dziwi to, że Tech spełnia oba warunki, jakiejś kosy nie mają a nawet reprezentują w jakimś stopniu podobne style, skillowo też nie ma większej różnicy, ponad to Em zapowiedział płytę na ten rok więc nie widzę powodów dla których Nina musi się mu tak napraszać. Kłóci się to trochę z dzisiejszym wizerunkiem Shady'iego.

      Usuń
    6. Featuringi Eminema są mocno ekskluzywne, podobnie zresztą jak te Jaya. Sądzę, że propozycji dostają setki, jeśli nie tysiące. Jay pewnie nie ma czasu na dogrywanie się jakimś cebulakom w przerwach między managementem koszykarzy i 40/40, Shady za to z zapewne bardziej przyziemnych, neurotycznych powodów.

      Usuń
    7. Oczywiście, że RiFF RaFF polegnie na listach sprzedaży. Sam go na początku nie mogłem słuchać, ale doceniłem i bardzo się z tego cieszę. To nie jest typek, którego da się rozgryźć w pierwsze 3 sekundy po odpaleniu losowego utworu na YT. Koleś jest mega pozytywny, ma wykręcone linijki w swoich kawałkach, które pisze w 5 minut (jak sam stwierdził w wywiadzie dla Pitchforka), do tego nagrywa chwytliwe refreny, nie zamyka się w jednej stylistyce i ma ogromny przekrój kawałków, jest charakterystyczny, a jego cała postawa pokazuje, że warto jest być pozytywnym typkiem i mieć po prostu dobrą zabawę w tym co się robi. Typ jest mega kreatywny Ma śmieszne filmiki na vine i jest o wiele bardziej inteligentny niż to prezentuje. Zobaczcie do końca ten wywiad gdzie później wciela się w gwiazdorską osobowość w Highrollera i nawija z brytyjskim akcentem, lol. RiFF RaFF jest taki jaki jest, bo po prostu chce być taki.

      sieah to oldmanebro z hot97. Sprawdzone info.

      Usuń
    8. Archie to słynny twitterowiec, który prosił, by Lil B wyruchał jego dziewczynę.

      Ja nie wątpię w to, że Riff Raff jest pozytywny, ale przystopuj trochę z tym hajpowaniem jego osoby, bo raz- nikt jego płyty nie kupi, dwa- jego miejsce jest w worku z raperami takimi jak właśnie Lil B.
      Ty tymczasem srasz pod siebie na każdy jego idiotyczny film z yt jakby to nadchodził nowy król rapu, który na dodatek jeszcze kreuje jakieś trendy. Skoro kreuje trendy, to czekam na wyniki sprzedaży solówki. Jak polegnie, to z przyjemnością walnę ten post na slg, i postaram się jak najbardziej wszystkich obrazić i użyć jak najwięcej argumentów ad personam, a wiesz, że potrafię.

      No, chyba że Riff coś zwojuje na owych listach, wtedy ja usunę się w mrok (osiągnąć coś na listach- 150k-200k w pierwszym tygodniu).

      Usuń
    9. Ale już wyżej napisałem, że RiFF RaFF nie osiągnie sukcesu komercyjnego. Jest trudny w odbiorze, ma specyficzny styl bycia i ubierania się. To automatycznie u większości odbiorców stawia go na straconej pozycji. Zobacz jak typowy zakuty chib chobowy łeb w wywiadzie z hot97 prawie płacze, bo Jody nie chce mu powiedzieć wprost "ej jestem prowokacją możesz wyluzować". Poza RiFF RaFF tym wydaje w Mad Decent wytwórni gdzie hitowy i rozpoznawany projekt Major Lazer maksymalnie dobił do 34 miejsca na listach w USA. To Snoop Lion, który wydawał Mad Decent x Berhane Sound System x Vice x RCA (flagowy label Sony Music Entertainment) w pierwszym tygodniu miał 21 tysięcy. Poza tym wyhajpowany i wszędzie promowany A$AP Rocky miał 139 tysi, a ty od niszowego Jody'ego spodziewasz się więcej? Beka. RiFF nie kreuje żadnego konkretnego trendu w muzyce. On po prostu jest ciekawym, nieszablonowym i zabawnym indywiduum. Promuję bo go lubię, tak samo jak promowałem MGK (wtedy w oczy nie kuło bo sam go lubisz). Niech ludzie na SLG słuchają, oglądają zabawne filmiki i mają dobrą zabawę, bo o to tu chodzi. Nikogo nie zmuszamy, żeby wchodził w temat. A jak chcesz choć trochę skumać o co ten cały szum to przesłuchaj "Hologram Panda Mixtape". Jesteś jedną z osób, która rzeczywiście słucha tekstów, więc dobre linijki powinieneś docenić.

      PS
      Lil B akurat nie lubię i nie mogę go słuchać, a nieprzyjemny post możesz wysyłać równie dobrze i teraz. Mojego zdania co do Axel Foley rap gry nie zmienisz.

      Usuń
    10. Albo nie osiągnie sukcesu, bo na niego nie zasługuje, hip hop już miał jednego Vanilla Ice'a, który też miał sporo swady zanim Suge Knight go przez balkon wystawił.

      Aha, no jeżeli traktujesz go jako ciekawostkę, niszowy okaz prowincjonalnej oryginalności (coś jak maluch przerobiony na kurnik), to możemy się dogadać.
      Myślałem, że chcesz mnie przekonać, że on ma jakiś talent.

      Usuń
    11. Ma talent, bo ludzie bez talentu nie piszą takich kreatywnie wykręconych linijek i nie robią takich kreatywnych filmików, ale to nie jest gościu co wchodzi do rapu z miną "na poważnie". Dlaczego wszyscy raperzy mają być od linijki? Ten gość nie pasuje do żadnego szablonu. Jody w przeciwieństwie do większości obecnych raperów ma charakter i po prostu jest JAKIŚ. Czy go słyszysz, czy go widzisz to wiesz, że to RiFF RaFF. To osobowość. Nawet Rosenberg bronił go w Hot97. Ten Rosenberg, który pultał się do MGK, ale jak widać na przykładzie Kellsa czegoś się nauczył.

      Jody'ego bardzo dobrze opisuje ten komentarz pod filmikiem gdzie kręci bekę w galerii sztuki: "Riff Raffs some type of anomaly. He became famous for being 'Other' as fuck... and just went with it. Now hes getting paid to do things more "cultured" people would give an arm and a leg to do.

      I can't tell if hes a calculating genius or an idiot savant but, something about him his working. And all of it is so hilarious I can't hate on him lol."

      Usuń
    12. Wśród świeżaków jest kilku raperów "jakichś", nie trzeba robić z siebie idioty by taki status zdobyć.
      Myślę, że lubisz go, bo jest biały, skoro Tylera Wibratora, który ma takie samo uwielbienie wśród hipsterskich dzieciaków i tak samo "zakr3cone zaj3fajn3 filmiki!!!!!", nie proposujesz aż tak mocno.

      Usuń
    13. Jak się jest komediantem to dlaczego nagle trzeba być poważnym jak 99% przemysłu? Bo sieah. z Polski, albo ktoś inny napisze, że tak nie można? Poza tym RiFF RaFF to nie jest MC on jest NEON iCON. To jest osobowość medialna, która idealnie nadaje się do filmów i programów. Jego unikalny, wyluzowany i zabawny styl bycia doceniają też znane postacie w świecie muzyki. Gdyby nie był ciekawy to o współpracy z Diplo i zapraszaniu Wiza Khalify, A$AP Rocky'ego i Drake'a na swój album mógłby sobie pomarzyć.

      "Myślę, że lubisz go, bo jest biały" <-LOL. Dobre rozpoznanie zrobiłem ci z tym ebro z hot97. Też miał wielkie pretensje, że RiFF RaFF akurat jest biały. Mam to w dupie, dla mnie równie dobrze może nawet zielony i pochodzić z Marsa.

      "Loiter Squad" mnie nie śmieszyło, a muzyka Tylera jest dla mnie zbyt ciężkostrawna. Poza tym to zupełnie inna bajka tematyczna. Tyler potrafi nawinąć jakieś popierdolone rzeczy, a rap Jody'ego kręci się wokół cieszenia się życiem. Wykręcone linijki Highrolllera lepiej porównać z bekowymi linijkami Weezy'ego. Jego lubię od dawna.

      Usuń
    14. "Poza tym RiFF RaFF to nie jest MC on jest NEON iCON."
      No, w końcu to przyznałeś. Tyle było trzeba literek?

      Z białością chodzi o to, że mając do dyspozycji Chiefa Keefa, Tylera, Gucci Mane'a, Lil B i Riff Raffa, czyli ludzi na identycznym poziomie umysłowym, wybierasz tego ostatniego, przy tożsamości IQ wszystkich panów jakieś kryteria musisz mieć, strzelam więc, że chodzi o rasę.

      Łoo to już Wayne wszedł w rachubę. Pisałeś już na SLG, że Riff jest lepszy od Eminema? Bo jakiś czas już nie sprawdzałem.

      Usuń
    15. ""Poza tym RiFF RaFF to nie jest MC on jest NEON iCON." No, w końcu to przyznałeś. Tyle było trzeba literek?" <-- Sam to RiFF RaFF to stwierdził w wywiadzie dla Hot 97, hehe.

      Na jakiej podstawie oceniasz poziom umysłowy Jody'ego? Co od niego znasz poza "Bird on a wire"? Przecież nie sprawdziłeś od niego żadnego dłuższego materiału, nie oglądałeś jego klipów, wywiadów, żartów na Vine i skreśliłeś gościa na dzień dobry, bo kolorowo się ubiera i śmie podchodzić do rapowania z przymrużeniem oka. Takie podejście przypomina to prezentowane przez zakutych łbów od obrony prafdziwego chib chobu i sampli jedynie z winyli, którzy to z automatu alergicznie reagowali na muzykę z brudnego południa w ogóle jej nie rozumiejąc.

      Kilka numerów z ostatniej solówki Chiefa Keefa lubię, a zamiast Gucciego preferuję muzykę Waki, który również jest mega pozytywnym typem choć po jego kawałkach tego nie słychać. Za to widać to po wywiadach. Niestety żaden z nich nie opowiada takich historii.

      Przecież on z Emem nie ma żadnej płaszczyzny styku poza tym, że obaj mają talent do bycia komediowymi aktorami. Poza tym nigdzie nie napisałem, że jest lepszy od Weezy'ego. Obaj mają talent do zabawnych linijek, ale jakoś Cartera się nie czepiasz mimo, że też dziwne się ubiera.

      Usuń
    16. Sieah, bądź poważny; wiem, że Tylera nie lubisz, ale mówić, że to ten sam poziom co Chief Keef lub Gucci Mane to przesada i biorąc pod uwagę twoją wiedzę o rapie sam to wiesz dobrze.

      Usuń
    17. A skąd Archie wiesz, czego słuchałem? "Golden Alien" było marne i niedokończone, na poziomie "Goblin", linki, w które wchodzę pokazują typa, który zgrywa ekscentryka i szuka poklasku. Wiem, że to fajnie podniecać się jak tańcuje albo jak zmyśla historie, ale czy ty Archie nie masz już czasem >20 lat?
      Powiedz co jest wyróżniającego w np. "tym kawałku? Ja widzę białasa ciskającego linijki, które ciskać mógłby KAŻDY dowolny up-and-coming ćpuński raper na dorobku z datpiff.
      Popek Monster ekscentryk również, biały, wytatuowany, zgrywus jak siemasz, dobiera (ponoć) ostatnio bardzo dobre bity, będziemy teraz się tutaj o jego poziom kłócić?

      Usuń
    18. Zgadza się, mam więcej niż 20 lat, ale nie będę się na siłę robił sztywniakiem. Tym co napisałeś pokazujesz, że w ogóle nie kminisz o co chodzi z Highrollerem dlatego wnioskuję, że poza opcją "10 sekund i skip" nie poświęciłeś więcej czasu jego osobie. Twoja sprawa, nie będę przecież zmuszał, ale nie dziw się, że ludziom, którzy wnikliwie przyglądają się jego aktywności to się po prostu podoba. Gość kipi luzem, wszystko co robi nie jest wymuszone i czuć w tym wartość rozrywkową, a przede wszystkim naturalność. To jest fajne.

      A co do TERiYAKi TRAPPiN' to właśnie o to chodzi. Tylko, że "KAŻDY dowolny up-and-coming ćpuński raper na dorobku z datpiff" nawija to z pełną powagą kreując się na kozaka, a RiFF specjalnie robi to niedbale w sposób komediowy przy czym jednocześnie to jest chwytliwe i rozrywkowe. Który z tych raperów w takim utworze nagle ni z gruchy ni z pietruchy wrzuciłby komiczne "ballin' so hard then i got exhausted" albo "rocks on my hand/took up a shark tank/want my own talk show/rap game Tyra Banks"? Tam każdy się spina i pokazuje jaki to jest niebezpieczny, a klip do tego utworu jest drobną kpiną z takiej postawy.

      Usuń
    19. TO może być moje sztywniactwo albo to może być to, że twoje wymagania względem raperów się bardzo obniżyły. Skoro spuszczasz się nad jakimiś popłuczynami po Lil Wayne tylko z tego powodu, że "kipi luzem" (pomyśl nad doborem czasownika) to może być to zły znak dla twojej dalszej przygody z rapem.
      Nie wiem co ty widzisz w tych teledyskach, ja widzę gościa z kiepskimi tekstami, z poprawnym flow i siłą przebicia, z marniutkim głosem, który najlepiej wypada na refrenach. Nie mogę zrozumieć, dlaczego takiego przeciętniaka lansujesz, ok rozumiem, dla ciebie ważniejsze są serdecznie śmiechowe filmiki na youtube na których Riff Raff wpycha sobie melona do anusa i mówi, że to za ojczyznę, ja jednak pomimo sympatii do brzmienia z południa nie widzę, nie słyszę tutaj niczego poza tanim szpanem, który szybko obróci się przeciwko niemu jak trzeba będzie pooddawać te leasingowane fury i wzięte w zastaw łańcuchy.
      Btw niedbale komediowy sposób, no po prostu poezja. Od dziś nie pytamy "jakie są teksty tego rapera" albo "jakie jest jego flow" tylko "jak niedbale komediowo się buja?.

      Usuń
    20. Dla mnie ważna jest cała osoba. Nie oddzielam twórcy od muzyki, którą robi. Gdzie on zajdzie tego nie wiem, ale jak widać ma teraz swoje 5 minut, gra koncerty (na pełnych salach). I to przekłada się na finanse. Niedawno był nawet w Australii (Sydney Opera House). Uprzedzam, że impreza nie była darmowa, płaciło się 35$ za bilet i również był komplet. Znajomości też ma niezłe skoro od Diplo dostał łańcuch za 45k. Freshmani też go akceptują. Poza tym nie ordynarny humor i nie YT, a Vine i masa kreatywności (ma jeden z najpopularniejszych profili i The Atlantic bije peany na jego cześć). Nawet pojawił się u niego Freddie Gibbs, który przecież jest definitywnie z innej bajki i prędzej można byłoby obstawiać, że akurat on będzie negatywnie do niego nastawiony. To samo tyczy się Fat Trela i The Alchemista z którymi nagrał kawałki (osobno).

      Kiepskie teksty powiadasz? Rap game creative writing 101. Kto ma teksty, które są jednocześnie bardziej kreatywne, rozrywkowe i z taką masą odniesień do najróżniejszych osób i rzeczy? i CAN TELL STORIES uważasz za słabe? Mondrian, Da Vinci i Dali byliby z niego dumni.

      Usuń
    21. Beka z łańcucha od Diplo, cóż to za wielki moment w jego życiu być musiał.
      Ze znanymi bujają się nie tylko takie miernoty jak Riff Raff, ale i Kreyshawn, Miley Cyrus i Justin Bieber. Przestały już na mnie działać fotki celebrytów z celebrytami, jakby nie przestały to dalej biłbym pokłony przed zdjęciem Obamy z Ludacrisem.

      Hahaha ej to te teksty TRZEBA TŁUMACZYĆ komuś? Przecież one są proste jak konstrukcja cepa, naprawdę nie wiem, jaki przygłup potrzebowałby "breaking downa" tak typowych, niewnoszących niczego nowego, nieoperujących na żadnym trudnym słownictwie czy metaforach tekstów. Drug link to przecież parę linijek z przeciętnym, typowym dla hustlerów pierdoleniem.
      Myślałem że faktycznie rzucisz czymś mocnym a ten mi tu wrzuca teksty o krojeniu homara nożem do steków. Wow, tego nie było nigdy w żadnym gatunku.
      Archie, zacznij pisać do mnie na poważnie bo następnego wpisu o Riff Raffie z twojej strony już nie zaakceptuję.

      Usuń
    22. Jak ludzie z MMG dostawali łańcuchy od Rozaya to jakoś beki nie kręciłeś.

      A bez rozbicia załapałbyś dokładnie o co chodziło w linijce z Patrickiem Ewingiem albo w tej z parmezanem?

      To weź mi daj hustlera z takimi linijkami. Nie mogę sobie żadnego przypomnieć, który w jednym utworze jednocześnie porusza tak abstrakcyjne wątki jak sypin' some syrup, ukończenie Versace Junior College'u, panna pracująca w Taco Bell, kupowanie Północnej i Południowej Dakoty, napisanie własnego flow na odwrocie portretu Mona Lisy, łykania piguł na Biegunie Północnym i kandydowania na burmistrza jak Rudolf Giuliani. A to wszystko w jednej zwrotce. Idę o zakład, że gdyby Weezy na Tha Carterze IV nawinął "I could slang heat, like a piece of pizza" to byłby bowdowny jak przy silent G's, a Ty zbijałbyś się, że znowu ?estlove nie wie o co chodzi.

      Usuń
    23. To są abstrakcyjne wątki?
      To są niczym niezwiązane ze sobą idiotyczne linijki które tworzą z tego tracka pulpę nieskładną w której tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi, jak ze sztuką nowoczesną, w której czerwona dłoń na białym tle oznacza kłopoty dojrzewania w Kenii. Tak, każdy imbecyl załapałby każdą z tych linijek, a jak któryś z was ma problem, to nie rozumiem zarzutów o wrzucanie do jednego worka Gucciego i Riffa.
      Dodać do tego katastrofalny bit i ogólnie mierny poziom tych metafor= mamy obraz rapera niedomagającego.
      Przeciętniutki do bólu raper z średnio jak dla mnie zabawnym pomysłem na siebie- takich było już wielu. Podanie telefonu przez Mike'a Jonesa w internecie było dużo zabawniejsze niż cyrki odstawiane przez tego błazna.
      No i wiadomo, "Who Is Mike Jones" > gówno > Chada > poziom humoru w "Śmiechu Warte" > "bekowe" i "kipiące luzem" poczynania Jodie Foster czy jak ten cymbał tam się nazywa.

      Koniec tematu, nie będę tak miernej postaci robił tu większej reklamy, wracaj stykać się kutasem z haderem, zabezpiecz się oczywiście kondomem Versace.

      Usuń
  46. Kliknij tutaj sieah

    sieah sprawdź to koniecznie materiał od twórcy hitów takich jak " Headband " Bobby'ego i 2 Chainz'a , R.I.P Jeezy'ego i 2 Chainz'a czy " Rack City " Tyga. Dla mnie to będzie czołówka tego roku, MUSTARD ON DA BEAT HO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę przerażająco te tagi wyglądają...

      Usuń
  47. Sieah, wypowiedz się o tym:

    http://www.youtube.com/watch?v=VXLxiCbhc7o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyłączyłem jak usłyszałem głos typa.

      PS: Cebulaki jeszcze nie wymyśliły polskiego odpowiednika "swag"?
      PS2: Ogólnie to nie zawracajcie mi głowy polskim rapem.

      Usuń
  48. Ale głupek ze mnie, oczywiście mogłeś wymienić lektury, źle to sformułowałem, powiedzmy nie "książki podręcznikowe".
    No jakie tytuły wymieniłeś, jestem pod wrażeniem, choć nie wszystkie jeszcze przeczytałem, ja również lubię takie o tematyce "Dzikiego Zachodu", nawet teraz je czytam, pewnie dlatego że jestem jeszcze chyba "młodziakiem".
    A lubisz powieści marynistyczne(np. "Okrutne Morze" Monsarrat'a czy sam pisarz Karol Olgierd Borchardt) czy historyczne ( pozycje świetnego historyka Norman'a Davies'a, bardzo polecam "Zaginione Królestwo", czytałem po każdym rozdziale o danym królestwie, a nie w poszukiwaniu i utrwaleniu jakiegoś faktu historycznego, za niedługo wezmę się za nią drugi raz bo mnie ona strasznie zafascynowała.)??
    PS: W ogóle to fajnie że odpowiadasz na każde pytania, widać że równy z ciebie gość, ile to człowiek się namęczy by ładnie posta napisać, a niektóre lamusy nie odpowiedzą lub nie zaakceptują pytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki historyczne jak najbardziej, Davies ale i Jasienica nasz.

      Usuń
  49. Aha, i zapomniałem się spytać czy czytałeś jakieś tytuły Clive'a Cussler'a i jakie jest twoje zdanie na ich temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę to nazwisko z literatury przygodowo-sensacyjnej, na pewno coś kiedyś czytałem.

      Usuń
  50. Jakie masz zdanie o Bone Thugs n Harmony ? Znajdzie się w twoim top 15 grup? Właściwie to ciężko mi sobie przypomnieć grupę złożoną z tak dobrych skillowo i równych względem siebie raperów, na dodatek są oryginalni i charakterystyczni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to do top 15 by weszli, ale faktycznie zacna ekipa to była/jest, z nawet równą, ciekawą dyskografią.
      Szkoda, że nie mieli tak samo ciekawego pomysłu na siebie jak Wu-Tang, być może do dziś by byli na ustach wszystkich.
      PS: Jak chcecie ukatrupić Drake'a za podśpiewywanie to najpierw chyba właśnie do BTNH należałoby się z pretensjami wybrać.

      Usuń
    2. Jeśli za samo śpiewanie to tak, ale Drake ma o wiele bardziej pedalską manierę i robi to o wiele słabiej.

      Usuń
  51. Uważasz jakąś płytę 2paca za nie-klasyk? Oczywiście z tych wydanych za życia, właściwie to 2 pierwsze są chyba najmniej hajpowane( z naciskiem na 2) od późniejszych(szczególnie All Eyes On Me i Me Against The World) ale i tak zazwyczaj wszystkie są uznawane za klasyki. Która z nich jest dla ciebie najsłabszym punktem?

    PS. Słuchałeś jakichś pośmiertnych wydawnictw, polecasz coś? Osobiście znam tylko kilka kawałków takich jak wiadomo Changes, Ghetto Gospel i Pac's Life z Tip'em.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie płyty wydane za życia poza "Thug Life" to klasyki, jedne osobiste, drugie wg mnie ogólnogatunkowe.

      "Better Dayz" i "R U Still Down" były całkiem zręcznie zrobione.

      Usuń
    2. Wszystko od 2Paca to jest klasyk, jedynym błędem który popełniał była nadmierna ilość zwrotek od swoich giermków

      ''All Eyez On Me'' jedno z niewielu naprawdę całościowo bardzo mocnych 2CD w rapie po dziś dzień

      Usuń
    3. Jeśli mogę się wtrącić, to dla mnie najlepszym albumem Paca był ten wydany jako Makaveli. A "R U Still Down" było najbardziej chujowym wydawnictwem, tak się wynudziłem, że chyba tylko bardziej pierwsze płyty Wayne'a oraz kolaboracja Snoopa i Khalify bardziej mnie wymęczyła.

      Usuń
  52. Tak mi dziś przeszło przez mózg wspomnienie bójki jakowejś między Ricky'm Rozay'em, a Snowmane'em niegdyś. Ogarniasz o co chodziło i jak dziś wygląda sytuacja? Jakiś konflikt, czy coś? Pamiętam, kiedyś były jakieś bajki o beef'ie, gdy Jeezy nawinął jakieś linijki, które wszyscy interpretowali jako pocisk w klawisza na bicie B.M.F. I ogółem co Cię urzekło tak w Snowman'ie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bójka to pewnie chodzi ci o tę na BET Hip Hop Awards 2012. Obie ekipy po prostu się spotkały i zrobiło się nieprzyjemnie. Obawiam się, że konflikt trwa do dziś, ale Jeezy wobec słabej pozycji CTE w porównaniu do MMG powinien zważać na ruchy.

      Jeezy to był jeden z pierwszych bangerowców nowego pokolenia (tego wchodzącego w drugiej połowie tej dekady), których miałem okazję poznać, i byłem jednym z pierwszych promotorów w polskim necie (najpierw hip-hop.pl, potem ślizg, zresztą tam założyłem temat o TM101 w... 2010 roku, shame on you Archie).
      Na swoje czasy Snowman był fenomenem, z jednej strony nienawidzony przez truskulcowych pederastów, z drugiej mający za sobą praktycznie całe zjednoczone południe. Nie trzeba chyba zgadywać, którą opcję ja poparłem. A fakt, że Jeezy wydaje naprawdę dobre płyty tylko mu pomógł.

      Usuń
    2. "Jeezy wobec słabej pozycji CTE w porównaniu do MMG powinien zważać na ruchy."
      Fakt, ale to Snowman został senior vice prezydentem działu A&R w Atlanticu i ma odpowiadać za młode talenty. W Atlanticu również jest MMG, które zrzesza młode talenty. Atlantic chyba tylko odpowiada za dystrybucję MMG, ale ciekawi mnie jak wygląda sprawa od środka.

      "A fakt, że Jeezy wydaje naprawdę dobre płyty tylko mu pomógł."
      Poza tym Mr. 17.5 jest przede wszystkim charyzmatyczny jak cholera.

      Poza tym w 2010 to ja się oficjalnie zarejestrowałem na SLG + nie zakładam tematów o starych albumach, a przede wszystkim nie jestem fanem TM:101. Z jego albumów wolę The Recession oraz TM: 103.

      A co do "bajek o beefie" to Snowman się tłumaczył, że niby jego "freestyle" na bicie z B.M.F. to nie jest diss w stronę Rossa, ale wystarczy posłuchać tekstu, żeby poddać to oświadczenie pod DUŻĄ wątpliwość. Najlepszy jest fragment:

      "Goddamn ho, you got the massive titties
      Might as well roll with me in Magic City"

      Usuń
    3. I jak odpowiada za te młode talenty? Jakieś nowe zaproponowane przez niego ksywki otoczone już atmosferą sukcesu?

      TM101 to najlepsza płyta Snowmana więc nara.

      Usuń
    4. No mnie też dziwi ta posada skoro przez tyle lat nie rozbujał CTE i zamiast przyciągnąć Gangsta Gibbsa do Atlantic to puścił go wolno. Z resztą nie tylko Snowman na takiej posadzie nie ma sukcesów. Juicy J jest "head of the label's A&R department" w Taylor Gangu i też nie widzę żeby wypromował i podpisał jakieś talenty. Jego można jeszcze tłumaczyć tym, że zajmuje się promocją nadchodzącej solówki. Zobaczymy co Taylor Gang zaprezentuje na swojej kompilacji, która zapewne będzie po Stay Trippy. Może wtedy błysną kimś nowym.

      Usuń
  53. CoCieToObchodzi6 czerwca 2013 17:00

    https://soundcloud.com/kirill-kolchaev/tech-n9ne-fortune-force-field

    https://soundcloud.com/kirill-kolchaev/tech-n9ne-party-the-pain-away

    2 nowe kawałki od Techa, na wypadek jakbyś chciał porzucić niesłuchanie singli żeby uniknąć skipowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dzięki, chyba się skuszę.

      Usuń
  54. sieah pytanie socjologiczne tym razem: skąd u Murzynów w rapie wzięło się takie apogeum materializmu ostatnimi laty?

    Było ono niby już od dawna, jednak ta muzyka w latach 70's, 80's, 90's wydawało by się poruszała inne tematy ( w 90 bardziej w kierunku forsy coś tam zaczęło śmigać, pojawiło się No Limit i Cash Money, ale to nie było jeszcze to ), później early 2000's gdzie przejawiało się to coraz, coraz bardziej, ale w mainstreamie przeważały chyba letnie hity pokroju Fat Joe- " What's Luv " , Ja Rule miał też te swoje z Ashanti, nawet Jay nagrywał z R. Kell'ym. (even Birdman, najbardziej mono-materialny raper EVER coś tam pobrzdękiwał pod MTV w stylu kawałków wcześniej wymienionych).

    A gdzieś od 2006 praktycznie 95 % pierwszej ligi obraca się wobec tej tematyki (wyłączając Macklemora, Kendricka, Eminem'a) , a za nimi wszyscy raperzy od drugiej ligi, aż po cebulaków w okręgówce rapgry. Nawet Wale wymienił tych co ja i powiedział, że rap według niego ma " shit lyrics " i chojny zajarał się tym, że ktoś w końcu będzie wnosił więcej treści.

    Jeszcze chciałbym zapytać co uważasz o tym incydencie, bo widzę, że ludzie w komentarzach nie rozumieją zachowania Rocky'ego, a ślizg ma bekę.
    Link dla rapbzdur i czytelników

    pozdrawiam :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trochę się zakręciłeś, bo wymieniłeś raperów (Jay) i wytwórnie (Cash Money, No Limit) które to właśnie są odpowiedzialni za forsowanie kwestii dolara w tekstach. Zmieniły się proporcje, kiedyś na głównym planie byli raperzy nierapujący o kasie, a dziś... sam wiesz.
      W konfrontacji wizji rapu Nasa-2Paca i tej Jaya-Notoriousa zwyciężyła ta druga.
      W mainstreamie dziś 90% MC's to materialiści i hedoniści, mi tam to nie przeszkadza, jak szukasz alternatywy to naprawdę na każdym drzewie rośnie co najmniej 10 wykonawców.

      Ja bym nie tylko przerwał koncert ale zapowiedział, że do Dortmundu już nigdy nie przyjadę. Beka by była, jakby się okazało, że tę czapkę ukradł jakiś nasz rodzimy cebulak na saksach.

      Usuń
    2. Na SLG część ma bekę, a część całkowicie rozumie także nie pierdol kocopołów typie.

      A problem z inną tematyką jest taki, że obecnie raperzy nie potrafią tego zaserwować w przystępnej formie (z wyjątkami). Jest tak dużo muzyki, że w większości ludzie nie mają ochoty w żaden sposób rozkminiać tekstów i chcą zrozumiałego komunikatu. A jak nie ogarniają komunikatu to chcą żeby to bujało. Sam na pewno znasz masę osób, która albo nie wie o czym jest "Thrift Shop" (w kraju w którym angielski jest obowiązkowym przedmiotem w szkołach) albo w ogóle nie zastanowiła się nad swoimi nawykami konsumenckimi w oparciu o tekst, ale jak oni słyszą ten utwór to tupią nóżkami, bo jest chwytliwy.
      W Stanach w rapie dominuje materializm m.in. dlatego, że opcja "go and get it" jest nie dość, że prosta do podania, łatwa do przyswojenia to i motywująca do działania. A jak zarobiłeś to konsumujesz i w prosty oraz egoistyczny sposób cieszysz się z tego, że coś masz i celebrujesz swoją ciężką pracę. Kto nie lubi zarabiać i imprezować? Zaspokojenie swoich potrzeb jest najbardziej podstawowym aspektem i siedzi w naszej najbardziej prymitywnej cząstce natury odkąd zeszliśmy z drzew. Poza tym żyjemy w świecie gdzie jest całkowite zubożenie przekazu. Czy to rozrywkowego, dziennikarskiego, czy edukacyjnego. W dobie Internetu mamy za dużo informacji i skoro musimy konsumować dużo treści to wolimy te prostsze, które łatwiej zrozumieć niż te wymagające wysiłku. Dlatego kultura obrazkowa jest tak silna, a tumblr, który na papierze wydaje się idiotycznym pomysłem na serwis jednak odniósł sukces i niedawno został sprzedany Yahoo za ponad miliard dolców. Ludzie mają łatwy dostęp do największej ogólnoświatowej biblioteki informacyjnej, a uwielbiają w niej oglądać zdjęcia kotów. Dlaczego nagle masowo mięliby zacząć słuchać muzyki, która od nich wymaga wysiłku?

      Usuń
    3. No, ale my nie jesteśmy przeciętnymi odbiorcami/czytelnikami/słuchaczami, a takich właśnie opisałeś. Sporo się traci ograniczając się tylko do murzyńców z pierwszych stron gazet, The Coup najlepszym przykładem.

      Ja to widzę tak- zaakceptować realia mainstreamu, oceniać w miarę obiektywnie i docenić radość, jaka płynie z powszechnie dostępnej muzyki. Przeprosić się z mainstreamem, podać rękę tym mniej odrażającym podziemniakom (czyli Aesop odpada), i zobaczyć co z tego wyjdzie.
      Doba internetu to faktycznie zubożenie informacji ale także wyposaża nas w pilot z tysiącami opcjami do wyboru.

      Usuń
    4. No, ale on nie pytał o mnie i o Ciebie, a o wątek "skąd u Murzynów w rapie wzięło się takie apogeum materializmu ostatnimi laty?"

      Biorąc pod uwagę szum informacyjny i permanentny brak czasu przytłoczeni tym ludzie przy muzyce chcą się zrelaksować i wprawić w dobry humor (o wiele bardziej niż kiedyś). Nie bez powodu triumfy świecą trap (+ jego elektroniczne wariacje) oraz ratchet music. Ludzie chcą być na permanentnym resecie, więc nawet powstała cała odnoga ćpuńskiego rapu gdzie teraz każdy nawija nie, że jest kozakiem i sprzedaje, ale, że jest klientem. Popularność Moly, ćpuńskie wersy Juicy'ego, cloud rap. Teraz łatwiej jest przebić się twórcom, którzy nawijają proste hedonistyczne kawałki, ale bardzo chwytliwe niż twórcom, którzy mają jakąś poważniejszą treść, ale nie mają już tej hitowatości. Z resztą tej drugiej grupie majorsy to utrudniają, bo wolą masowo sprzedawać łatwe kawałki (afera z Lupe i Lasers). Oczywiście pojawiają się wyjątki takie jak Cole, Kendrick czy Macklemore, ale ich muzyka jest dobrze zrobiona i chwytliwa. Z resztą oni też nie są bez skazy - Kendrick i jego C4 czy Work Out i wkurzony na Cole'a Nas. W rapie jest to fajne, że rynek ciągle się zmienia, a trendy ewoluują także za kilka/kilkanaście lat proporcje znowu mogą się odwrócić. Z resztą gdyby tak wybiec w wizję niedalekiej przyszłości to w świecie samej muzyki cyfrowej gdzie tylko konsumenci decydowaliby o popularności danego wykonawcy (a nie promocja majorsów) może proporcje byłby 50/50. Do czegoś takiego dążył Kim Dotcom zanim mu nie zrobili wjazdu. Na szczęście plan nadal jest w toku.

      Usuń
    5. Niemniej zauważ, że w 2012 większość trapowców i cloudowców nie doszło nawet do złota, Ross dostał plaque nie za ilość sprzedanych ale za ilość wysłanych do sklepów, Meek poległ, A$AP poległ, Chief Keef, Waka- lista się wydłuża, a tymczasem bardziej skoncentrowany i liryczny rap od Kendricka i Macklemore'a wyprzedził ich o kilka długości, także pod względem sprzedaży.
      Jak widać ludzie jednak chcą ambitniejszych rzeczy, problem w tym, że nawet takie projekty należy im odpowiednio sprzedać.

      Usuń
  55. A i byłbym zapomniał, czy podział na NaSturbatorów i hovglikanów dalej istnieje w świetle
    tego :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Pięknie to WTT wydane faktycznie, choć jednak The Heist deluxe Macklemore'a bardziej mi się podobało. Swoją drogą jaka płyta byłą najlepiej wydana Twoim zdaniem Sieah? Oczywiście nie licząc jakichś okolicznościówek specjalnych w stylu Illmatic w drewnianym pudełku ze złotą płytą

    Cannibal Ox się nie jarałem nigdy Nook, wolałem dorzucić swoją cegiełkę na waciki dla Beyonce i Kardashianki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zazwyczaj nie obchodzą dodatki, więc koncentruję się na wkładkach, książeczkach.
      Moje ulubione to, bez kolejności:
      Reflection Eternal
      ATLiens
      Wu-Tang Forever
      Shut Em Down
      I Got Next
      Mintrel Show
      Capital Punishment

      Natomiast sam wygląd pudełka to oczywiście deluxe WTT i Macklemore.

      Usuń
    2. All Eyez On Me
      Blueprint
      Man on the Moon: The End of Day
      The Predator
      Paper Trail
      Revolutionary vol. 2

      Bardzo fajnowite książeczki z tych co posiadam

      Za to największa chujnia jaką posiadam to God of Spaghetti Vinni Pazia i nowy Rugged Man

      Co ciekawego jest w Wu-Tang Forever oprócz kolejnego z lepszych 2CD w historii rapu?

      Usuń
    3. A propos ATLiens - była może gdzieś kontynuacja tego komiksu z książeczki?

      Usuń
    4. Nic, po prostu fajne wykonanie moim zdaniem.

      Sprawdziłem tera płyty Outkast i nie widzę kontynuacji.

      Usuń
  57. No i Born Sinner wciekło do sieci... Ciekawe czy to się odbiję na sprzedaży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie trudno, na dodatek nie ma zwrotki króla, ale liczę, że doczłapie do 500.000

      Usuń
  58. Czy Nicki i Drake wydali w przeszłości coś wartego uwagi? Słuchając ich solówek żałuje tylko, że marnują swoje ponad przeciętne umiejętności. Sprawdzałeś może jakieś mixtape'y czy Ep od nich, polecasz coś? Najlepiej coś mniej kolejno popowego i pedalskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nicki nie wydała niczego wartego uwagi (dopóki sextape ma status TBA).
      Od Drake'a można sprawdzić "So Far Gone".

      Usuń
    2. Sieh nie pierdol, "Pink Friday" jest dobrze zrobioną płytą, gdzie Nicki jasno udowadnia, że ma skillsy rapowe. Nawet Eminem się dograł.

      Usuń
    3. Szkoda bo właśnie bardziej na Nicki stawiałem, płyty przesłuchałem raz albo dwa razy każdą i byłe mierne (ze wskazaniem na 2).Od Drake'a znam tylko debiut i był mocno średni, gdyby nagrywał tylko takie kawałki jak Over czy Headlines z następnej płyty to byłby w prywatnym top 30 a tak to niestety. Po opiniach o Take Care do dzisiaj boję się odpalać i znam tylko single i tylko jeden mi się spodobał reszta średnio lub tragicznie, chociaż nowe CD zapowiada się bardzo dobrze i dawno się do niego przełamałem jako r a p e r a(zanim przesłuchałem Thank me Later uważałem go za chujową kopię Weeziego). Kto dla ciebie ma większy potencjał, talent i skille i czy sądzisz, że jest szansa na dobry materiał od kogoś z tej dwójki?

      Usuń
    4. "Pink Friday" było zaledwie średnie, a że skillsy ma to można się dowiedzieć wyłącznie z featuringów.

      Potencjał? Dobre pytanie. Obydwoje nie nagrali jeszcze niczego w tej konwencji, w której najchętniej bym ich widział. Znak równości?

      Usuń
  59. Wracając do tematu - które solo Snowman'a jest Twoim ulubionym? I idąc dalej - jaki track najbardziej Ci się spodobał? Ja bym wybrał TM102, a kawałek (paradoksalnie nie z wspomnianej płyty) to raczej "My President" (tak btw. nie znam osoby, ktora by się tym nie podjarała, niezależnie od gatunku słuchanego na co dzień), ale jaram się też remixem "Put On", kawałkiem "I Luv It", "Bury Me a G" czy "I'm the Realest". I idąc tropem wcześniejszego komentarza - którego bardziej lubisz, Ross'a czy Jeezy'ego? I dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie z każdej płyty bym coś wybrał, ale "Gangsta Music" z TM101 to w dalszym ciągu najbardziej kopiący po mordzie track Jeezy'ego, tak samo jak "Let's Get It / Sky's the Limit", to było hardkorowe, szczere, twarde i jednocześnie zabawne przez pokraczne metafory. "Put On" ale tylko z Jayem i jego kozacką zwrotą gościnną, nie pedalsko zawodzącym Westem, też na szczycie.
      Nie wiem, obu lubię mniej więcej tak samo, Ross chyba zaliczył jednak większy progres przez te lata od debiutu. Obaj mają równą, dobrą dyskografię, wolę chropowaty głos Snowmana od tubalnego Rossa, ale gruby z kolei pisze lepsze linijki. Jako raperom dałbym im obu mocne 3,5.

      Usuń
    2. Sam jestem za Snowman'em. Ross'em kiedyś się podjarałem (bardzo), potem mi przeszło i nawet popadłem w lekki hejt (byćmoże dlatego, że za dużo go słuchałem), ale niedługo to trwało i znów zaczęły podobać jego utwory i teraz nie mogę się już doczekać Mastermind'a i nowego Self Made (obie są dla mnie świetne).

      Usuń
    3. Icy mimo, że to fit ;]
      sky's the limit, hypnotize i put on na remixie.

      Usuń
    4. I tak pod każdym względem są przynajmniej dla mnie 2x słabsi od T.I, no może poza głosem. Jaką ocene mu wystawiasz? Fani wybaczyli Rossowi wiele więc lepiej dla Snowman'a żeby nie zaczynał tego beefu, nie wiadomo co się stanie jak skończy się jego street credit jeśli wypłynęły by jakieś zdjęcia/informacje/plotki na jego temat, nie ma za sobą wielkiej wytwórni do czerpania hajsu jak klawisz dlatego mógłby tego nie przetrwać. Z drugiej strony fani Rick'a pewnie mają wyjebane na to co mówi i kim jest a obydwaj mają podobny target więc nigdy nic nie wiadomo. Dlaczego uważasz, że lirycznie Ross>Jeezy?

      Usuń
    5. Jeezy oberwał także już wiele razy. Pimp C, Jody Breeze, Gucci Mane, teraz Ross, kiedyś były nawet pogłosy, że niby jego własne ziomy Cripsi szukają go w Atlancie by go odstrzelić.
      Jeezy nie ma raczej opinii tak dobrej w amerykańskim światku rapowym.

      T.I. to na pewno dobra, mocna 4.

      Lirycznie Ross > Jeezy dlatego, że Rozayowi zdarzają się całkiem ciekawe linijki, kontrowersyjne też (wiadomo, o czym mowa), Jeezewk raczej nie zaskoczył mnie niczym.

      Usuń
  60. Tekstu na glarpaie się chyba nie doczekam, więc zapytam tutaj - jaką ocenę dajesz A$apowi teraz, gdy kurz już trochę opadł po premierze? 3,5/5 czy jednak 4/5?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyta ma solidny replay value, daję 4/5

      Usuń
  61. CoCieToObchodzi8 czerwca 2013 23:11

    Poleciłbyś coś od Freddie Gibbs'a? Bo nie wiem za co się zabrać, trochę tych mikstejpów i EP'ek jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Str8 Killa No Filla, Cold Day In Hell, Baby Face Killa, nie polecam projektu z Madlibem.

      Usuń
  62. Sieh potwierdź lub zdementuj plotki. Czy to prawda, że recenzję "Excuse My French" chcesz wydać jako książkę nakładem wydawnictwa Niebieska studnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedłuża się co?
      No, ale ogarnę na pewno w tym tygodniu, w końcu poza tym chcę dodać mały wpisik o Kanye w kontekście zbliżającej się płyty.

      Usuń
  63. Byłeś na asapku? jak wrażenia?

    OdpowiedzUsuń
  64. No i nowy Żydek z Pitsburga wyciekł dzisiaj eleancko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mac, J.Cole, Prodigy i Alchemist też widzę.

      Usuń