poniedziałek, 7 lipca 2014

Cakes Da Killa- Hunger Pangs [June 18, 2014]




Tak się ostatnio zastanawiałem, czego na rapbzdurach jeszcze nie było, jakiego nurtu jeszcze nie dotknąłem. Jak dobrze wiecie sieah żadnego tematu się nie boi, był otóż Trip Lee ze swoim chrześcijańskim światopoglądem, pojawiali się nie do końca poważni gracze jak Lil B, były legendy, był Sage Francis, były pierdoły i nieudacznicy jak Papoose, był też kilkakrotnie K-Rino i jego monumentalne historie.
Wiecie, czego jeszcze brakuje? Czegoś na tyle kontrowersyjnego, by podzielić 2 siedzących przy stole cebulaków z Polski na 3 obozy opinii. Rapu pro-aborcyjnego póki co jeszcze nie ma, ale rapera geja pełnoprawnego już mamy. Rapera który reprezentuje raczej agresywny homoseksualizm, więc nie będzie, idąc za radą dobrych chłopaków z polskich ulic, siedział ze swoim zboczeniem w domu z dala od normalnych ludzi. Frank Ocean owszem zrobił pewien wyłom, ale pełnokrwisty raper bardziej przemawia do wyobraźni.
Jeżeli masz jakieś kompleksy na punkcie gejów, to twoja ostatnia szansa by odwrócić wzrok i spierdalać w podskokach. Gej to ponoć najlepszy przyjaciel kobiet, a czy zostanie najlepszym przyjacielem blogera? Zobaczymy.





Na początku należałoby wyjaśnić, kim ta zakała narodu polskiego, który wydał na świat papieża, jest.
Przede wszystkim- nazywa się bardzo heteroseksualnie- Rashard Bradshaw, imię sugerujące jakiegoś hardego murzyna z jednym szklanym okiem, krojącego staruszki z torebek i sprzedający towar dzieciom w szkole. Chłopak pochodzi z Teaneck w stanie New Jerssey, które co prawda papieża Polaka nie dały nam, ale to tam powstawały takie marki jak Isley Brothers, pojawiali się tam też Jodeci, Juelz Santana, posiadłość miał tam Notorious B.I.G., a aktualnie pomieszkuje tam nie kto inny niż Placido Domingo.
Cakes, wg notki z wikipedii, "wyszedł z szafy" w trzeciej klasie, uzasadniając to całkiem rozsądnie, w końcu skoro rap gloryfikuje przemoc i zabijanie, to czemu miałby nie pozwolić panoszyć się gejowi?
Zastanawialiście się kiedyś, ilu z tych waszych ulubionych raperów jeszcze siedzi "w szafie", ilu boi się przyznać? Ja też nie, ale musicie przyznać, że na 100% paru kolegów sympatycznych by się ustrzeliło przy okazji starej dobrej "powiedz prawdę albo zadźgam twoją rodzinę".
Zanim jeszcze przejdziemy do sedna, to na pewno zauważyliście, że o LGBT zrobiło się ostatnio głośno także w kontekście hip hopu, pojawił sie Frank, jest Cakes, jest ktoś tam z Odd Future (nie pamiętam), pozytywnie o pedziach wypowiedział się Jay-Z, Snoop Dogg, Talib Kweli, Ghostface, Kendrick Lamar i T.I. (obaj poparli homo-małzeństwa), Macklemore nagrał dla nich hymn, z oskarżeniami o odmienne preferencje musieli się zmagać Erick Sermon, Lil Cease, Prodigy, a krążyły kiedyś ploty, że Diddy zabrał Xzibita do... gejowskiego klubu.
Zastanawiam się czasem panowie, jak to jest być takim czereśniakiem z Polski, wrogo patrzącym na wszystko i poniekąd rozumiem was, że wybraliście polski hip hop. Ten, póki co i o ile moje info jest aktualne, wolne jest od propagowania zachowań niezgodnych z Pismem Świętym. Współczuję wam za to, jeśli próbujecie jednocześnie świrować znawców murzynów, to nie może być łatwe, gdy taki bożek jak Kendrick wbija wam nóż w plecy deklarując sympatię dla małżeństw tej samej płci. Jak żyć, skoro taka serialowa "Gra o Tron" usilnie stara się wcisnąć wątki homo, nawet jeśli te nie występowały w książce? Czasem zastanawiam się natomiast, dlaczego geje ludziom z kręgów prawicowych kojarzą się tylko z przeklętą przez pana boga sodomią? Heteroseksualista pewnie by powiedział "Verdammt"!
W tym miejscu proszę uprzejmie judeosceptyków, afroamerykanosceptyków, homosceptyków, multikultisceptyków, teoriiewolucjisceptyków, prezerwatywosceptyków i kogo tam kurwa jeszcze Artur Zawisza, pod auspicjami swego wąsa, zrzesza, o zaprzestanie czytania i poważne zastanowienie się nad jakąś krucjatą. Nie wyganiam was (choć oczywiście znacie moje lewackie światopoglądowe ideały, więc nie powinno was tu w ogóle być), sam nawet nie uważam, że ciotowaty hip hop jest tym, czego ta kultura potrzebuje i nie wierzę w jakąś rewolucję, nie poprę jej. Jestem zdecydowanie samcem alfa i estetyka rapera geja mnie nawet odrzuca, ale co zrobić, nie ja ustalam, kto wydaje co na zachodzie.

No dobra, zostali już sami lewacy, to możemy pogadać jak ludzie. Co tam ziomy? Pamiętacie Rewolucję Październikową?
Nie no na serio, zajmijmy się tym Kejksem i miejmy to w końcu z głowy.


Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!
Stary Testament, księga kapłańska, "Czystość małżeńska. Zakaz nadużyć"

Przyznam się, że nie miałem okazji, tu za przeproszeniem, obcować z wydanym poprzednio przez tego rapera mikstejpem "The Eulogy" nie tylko zresztą w ten sam sposób, w jaki robię to z kobietą. Wydawnictwo to zostało oblane (za przeproszeniem znów) pochwałami przez tak uznane na śmieciowych białych przedmieściach redakcje jak pitchfork czy needledrop, można więc uznać, że nie warto było się z tą pozycją (no jakoś tak samo wychodzi) zapoznawać. Wysłuchawszy kawałka, który wam dałem na wstępie, można chyba natomiast jakoś tam stwierdzić, że Cakes odrobinę się ugrzecznił tekstowo, przez co jest, hmmm jakby to ująć, łatwiejszy do przełknięcia (nie da rady), choć nie zmienił bynajmniej preferencji muzycznych.
O ile faktycznie nie nagrywa już takich szalonych pieśni o dymaniu czyjegoś chłopaka, to nie brakuje mu jednak bezczelności i naprawdę podobne temu teksty często na "Hunger Pangs" usłyszymy. By była jasność, jak chcecie czegoś poważnego o homoseksualizmie, to musicie szukać gdzie indziej, Cakes to nie Gore Vidal, to raczej pewny swego typ, który nie będzie się tutaj wam tłumaczył, co, jak, dlaczego, on traktuje swoje preferencje jako coś naturalnego.
Nie jest przy tym cnotką, nie zachowuje siebie dla tego jedynego, posuwa murzynów jak szalony i jakoś nie ciągnie go do spowiedzi. Niemożliwe? Cóż, przeczytacie parę cytatów, uwierzycie. Już sam fakt, że sam siebie nazywa dziwką, czasem nawet grubą dziwką (o Maryjo), że paraduje w szynszylach- to powinno wam dać do myślenia, nawet jak podejdziecie do tego projektu bez przeczytania, kim Cakes tak naprawdę jest.
Tętniący klubem i parkietem "It's Not Ovah", świetnie wyprodukowany w sam raz na jakąś homo-imprezę to tak naprawdę jedynie wstęp. W "Truth Tella" np. mamy coś takiego:

All my niggas is zombies so when we mob its like thriller
My coochie the softest
Like my walls all chinchilla
I keep his dick on stiff just please don’t give me no splinters

albo

Bitch I’m really it
And you’re really not
My tongue alone will turn a top into a hotspot
Watch me cook it up
Woks on a stovetop
Bitch I’m so hot
Daisy dukes and crop tops

Jak widzicie więc, nie jest dobrze, a takich cytatów w przekroju całej płyty byłoby znacznie więcej. Nie będę cytował, bo przestaniecie mnie w ogóle czytać, ale uprzejmie ostrzegam. U mnie pewien niesmak pozostał, raczej nigdy nie będę zwolennikiem żadnego homo-artu, a estetyka dwóch facetów w kontekście seksu mnie mocno odrzuca, choć przecież kibicuję im, by dostali te małżeństwa. Tak się złożyło, że raper rzuca w twarz wszystkim, że taki jest, mówi to oficjalnie. Jeśli macie więc jakąś szczególną awersję do tej tematyki, to radzę uciekać, bo Cakesowi wcale nie jest wstyd, że posuwa tę samą płeć, nie jest z tego powodu skruszony i nie ucieka od tego tematu, jest pedałem, ale, w odróżnieniu od Biedronia, nie jest ciotą.
Jak już wspomniałem nie poprę rewolucji homoseksualnej w rapie i jednocześnie nie sądzę, by "Hunger Pangs" galopowało w pierwszym rzędzie szarżujących na bastiony watykańskie. Wyjąwszy bowiem kontrowersyjne teksty to mixtape ten nie prezentuje żadnej specjalnej wartości intelektualnej, w odróżnieniu od projektów Lecrae czy wspomnianego Tripa Lee nie jest niestety przedsięwzięciem przesadnie interesującym. Nie znaczy to natomiast, że nie warto w ogóle się z tym zapoznać. Killa ma naprawdę zacne flow, ujeżdża (ekhem) nietypowe podkłady z pewnością godną weterana, posiada też dobry, mocny głos i zdecydowanie nie jest katorgą słuchanie płynącego po takich trackach jak "Paid & Published", który na spokojnie mógłby konkurować z hiciorami od A$APA czy innego Big Seana. Fajnie wypadł też "Just Desserts, szybki, skoczny, wpadający w ucho i jednocześnie nietypowy, jakby naznaczony innością, z którą zmaga się sam raper. A że rapuje o tym, że raperzy chcą go jeść jak masło? Cóż, taka konwencja.
Warto wspomnieć, że jest to mixtape pozbawiony featuringów, przyjemnie krótki i dość oszczędny w refreny, kolejne ciekawostki budujące ten w sumie w jakiś sposób intrygujący, acz nie do końca pasjonujący mixtape.


Muzyka tutaj to różne wariacje na temat szybkiej, niekoniecznie ambitnej, acz strawnej elektroniki, często dość przyjemnie pokręconej, raczej nie mającej nic wspólnego z tym, co aktualnie modne w mainstreamie. No, może panowie z A$AP Mob by się na tych bitach odnaleźli, nie miałby też pewnie z tym problemu Danny Brown, którego "Old" być może nie jest takie do końca brzmieniowo bliźniacze, ale w jakiś sposób całkiem bliskie, zwłaszcza na tej drugiej, znienawidzonej przeze mnie, części. Inne akcenty, takie jak bardziej soulowe "Rotation" czy już całkiem prawilnie hip hopowe "Truth Tella" to miłe dodatki do całości.
Szczerze mówiąc nie chciało mi się sprawdzać, kim są Wildkatz, LSDXOXO, Poisonous Relationship czy SXYLK, wydają się bowiem dość egzotyczni i nie sądzę, by udzielali się na jakichś bardziej znanych rapowych płytach (możecie mnie poprawić), spisali się jednak naprawdę dobrze. Jeśli miałbym pisać jakiś soundtrack pod przygody homoseksualnego ruchacza (boże, w którego zresztą nie wierzę, spraw, by się tak nigdy nie stało) to na pewno odezwałbym się do chłopaków na craigslist.


Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.
Stary Testament, księga kapłańska, "Ochrona rodziny i małżeństwa"

No właśnie, mam nadzieję, że Cakes nie ściągnie jednak na siebie śmierci i jakoś tam przeistoczy się w kogoś więcej niż tylko rapera, któremu zdarzyło się być pedałem. Skoro raperzy z przeciwnej strony (znów Lecrae i Trip) potrafią robić naprawdę ciekawe płyty, to czemu ciemna strona mocy nie może? "Hunger Pangs" to bowiem póki co tylko ciekawostka, nie wiem, czy powinienem tego od niej oczekiwać, ale ten mixtape jest miejscami zbyt... normalny, o ruchaniu rapują też normalsi, na takich bitach zdarza się słyszeć innych. Pierwszy oficjalny Queer Mc powinien chyba jednak odznaczać się czymś więcej. Póki co nie nadaje się chyba na bohatera LGBT, bo niejako utrwala stereotypy dotyczące tego środowiska. Nie próbuje przekazać zbyt wielu głębokich (hmm) treści, ale może jeszcze dorośnie i to przez niego zaczniecie nienawidzić amerykański rap jeszcze bardziej.
Czego wam serdecznie życzę i w tym miejscu się rozłączam.

86 komentarzy:

  1. Propsy ogromne! Za reckę i za normalne, zdrowe poglądy w przepełnioną skrajnym tępieniem wszystkiego co inne, Cebulandią.

    ~ Hetero.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo, zaskoczenie, tak się składa że kilka dni temu o tym chłopaku się dowiedziałem, mixtape pobrałem, ale jeszcze nie słuchałem. Można wspomnieć, że z Teaneck pochodzi też połówka Das EFX, Krazy Drayz. Szkoda że jednak These Days nie zrecenzujesz, bo to naprawdę solidny materiał, oceniłbym go na mocną czwórkę, choć jest kilka schodków niżej od Control System.

    OdpowiedzUsuń
  3. sieah no to żeś nam rzucił zagwozdkę... w Truth Tella jak wjeżdża w 40 sekundzie to sztos przeokropny, ale cały czas pozostaje takie dziwne odczucie, że coś tu jest nie tak, że coś z nim jest nie tak... pitchfork podejrzewam, że dał mu wysoką notę , bo to jest tak bardzo ALTERNATYWNE/

    Ciekawie napisany tekst -swoją drogą jakby jakiś raper w Polsce wyszedł z szafy to podejrzewam, że by go zlinczowali na śmierć, zresztą co prawdziwsi jak sokół mówią, że Rocky i Macklemore mogliby wziąć ślub w Holandii chcę zapytać o taki argument często przytaczany jeśli mogę:

    idzie sieah z żoną i dzieckiem. Dziecko widzi na ulicy dwóch panów, którzy trzymają się za rękę, czy powiesz im, że to nic złego? To może takie pytanie w kwestii jakiegoś tam szeroko pojmowanego lewactwa a " normalnośći", jak zbyt osobiste to zablokuj.

    Myślałem, że najbardziej hardkorową recenzją na Rap bzdurach dotyczącą homo-hop'u będzie album Lil B, a tu jednak.

    PS. zdjęcie jednej z tych dziewczyn wykorzystałeś w podsumowaniu pierwszego półrocza 2011, czyżby Rap bzdury miały jakieś utajnione archiwum jak Deep Web?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, powiem mu, że to nic złego. Wg mojego mniemania jak ktoś ma być homo, to nim będzie, nieważne ile w niego nienawiści wpompujesz. Pytanie tylko, czy potem w życiu będzie się z tym krył, bo będzie miał wpojone, że to zło, czy będzie normalnie z tym żył jak człowiek. Ten strach małych umysłów przed tym, że pedałów można namnożyć poprzez pokazywanie ich w telewizji, jakby homoseksualizm był modnym smartfonem, na którego wszyscy się rzucą- to jedna z patologii umysłowych prawej strony ideowej.

      Usuń
    2. Homoseksualizm to sprawa genetyczna, jak udowadniają badania, czyli kompletnie naturalna sprawa.

      Usuń
    3. Ale chyba nikt zdrowy nie myśli, że homosiów się namnoży poprzez promowanie homoseksualizmu. Ale tfu gejów czyli osób udających homosiów za pieniądze z Unii namnoży się jak najbardziej co jest złe bo to właśnie oni organizują wszystkie marsze równości itd. Przecież żaden zdrowy psychicznie homoś zdając sobie jaka jest mentalność polaków nie będzie się dla zabawy, bez żadnych korzyści obnosił się ze swoim homoseksualizmem narażając się na przykre konsekwencje.

      Usuń
    4. Nie potrafię sobie wyobrazić kogoś udającego geja dla pieniędzy z Unii.

      Usuń
    5. No to nawet niekoniecznie z Unii ale po prostu, robią to dla pieniędzy. Przecież to jest jasne, że w Polandi zawsze temat homosiów wzbudza kontrowersje a kontrowersje = zainteresowanie = pieniądze. Nie zdziwię się jak za x lat w Polsce pojawi się raper "tfu gej", który będzie tylko udawał geja ale od razu dostanie masę atencji za sam fakt, że jest gejem.

      Usuń
    6. Faktycznie moze tak byc, ale nie w tym piecdziesiecioleciu, typek zostalby skatowany na pierwszym lepszym koncercie w Polsce B, czyli praktycznie wszedzie poza stolica.

      Usuń
    7. Hahaha ludzie udający gejów, żeby pieniądze np z Unii dostać, Boże Izaaka, toż to takiego geszeftu nawet rebbe Schnerson by nie wykoncypował. Aj waj co się w tej Polszy dzieje...

      Polska prawica state of mind.

      Usuń
  4. sorry czemu, nie wkręciłeś środowiska na ś, że jakie bity jakie flow?
    idealnie to pasuje na dobrą beke.
    PS:
    Krazy nie jest odrzutem, ale pewnie finalnie trafi na wersje deluxe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zauważyć, że zarówno bity dobre, jak i flow.
      Na ślizgu już by ktoś pisał, że "katuje materiał mocno".

      Usuń
    2. większość by się spuszczała przez warstwe tekstową (#glamrap) tylko jakbyś dorzucił znaczek t.d.e
      ostatnio mi jeden z tych artystów którzy wbijali napisał na fb. PIERDOLIŁEŚ CZASEM OD RZECZY,ALE OGÓLNIE TO PROPS.
      czytam posty.. a tam co drugi jego wpis o mnie to NIECH WYPIER...
      Ślizger na ślizgu, a Ślizger "na życiu" nigdy nie będą tacy sami....

      Usuń
    3. Życiowe, prawdziwe, polskie.

      Usuń
  5. Jaki sieah. obstawiasz dzisiaj wynik meczu? Bo ja obawiam się, że szwaby wygrają zarówno dzisiejszy mecz jak i cały mundial :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadna z moich mundialowych prognoz sie nie sprawdzila, ale sadze, ze wygraja Niemcy. Final z Holandia.

      Usuń
    2. No to pierwsza się sprawdziła, niezły pogrom xD

      Usuń
    3. Szok i niedowierzanie szczerze mówiąc, spodziewałem się zwycięstwa Niemców, ale 7:1? Toż Polska stawiała znacznie większy opór Klosemu i spółce... Nie wiem, czy Brazylijczycy zasługiwali na takie lanie.
      Jak ktoś nazywa drewniakiem Lewandowskiego, to ciekawe co powiedzą o Fredzie?
      Ciekawe, czy pogonią "Felipą" swoją drogą.

      Usuń
  6. czek dys szyt ałt http://www.trueskool.com/forum/topic/show?id=1464587%3ATopic%3A381124

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem to. Ludacris raczej nie jest spłukany, skoro ma prywatny odrzutowiec.
      Cała reszta faktycznie może mieć problemy, choć z drugiej strony Method Man, Fat Joe, Beanie Sigel... żaden z nich nie "udawał, że jest bogaty". Trochę to na siłę jak na moje.
      kurwa Włodek Szaranowicz w swoich hipsterskich okularach przerwał mi tok myślenia.

      Usuń
    2. Ostatnio oglądałem wywiad z Rich Homie Quan, który zanim zarobił coś poważnego -miał swoją ksywę i nagrywał braggi o hajsie, ale powiedział, że w tamtym czasie nie był " rich at all". Tzn. będąc raperem nie wypada mówić o tym, że nie ma się pieniędzy, no chyba, że jest się polskim raperem, wtedy jest to społecznie promowane zachowanie.

      Też zauważyliście tą tendencję? Po prostu różnica w społeczeństwie, tam nie warto chwalić się biedotą, tu nie można mówić o sukcesie. ( oczywiście nieco uogólniam, ale dobrze wiemy jakie są proporcje).

      A swoją drogą to ci raperzy nie mają swoich księgowych!?

      Usuń
    3. Jest to pewna prawidłowość, którą też swego czasu zauważyłem. Ja jestem zwolennikiem chwalenia się swoimi sukcesami, nie tkwieniem w marazmie, dlatego też (m.in. z dużym akcentem na to) wolę murzynów za majkiem.

      Pamiętaj, że to są w większości chłopaki z ulicy, którzy o robieniu biznesu nie mają większego pojęcia, o prawie podatkowym tym bardziej. Ich pierwszym pomysłem po platynowym singlu jest nowy kajdan albo Lexus, a nie żydowski księgowy. Nabierają doświadczenia z czasem, no ale muszą swoje odcierpieć. Zresztą nie udawajmy, doświadczeni multimilionerzy też czasem mają problemy z IRS-em, no ale w ich przypadku to raczej wynika z perfidnego omijania przepisów.

      Usuń
  7. Co myślisz o "drugich albumach" wielkich rywali - 50 Centa - The Massacre i Game'a - Doctor's Advocate?
    Czy One Blood Gracza stało się ponadczasowym hymnem rapowym? Jak pamiętamy do remixu dograło się bodaj pół (chyba 25 raperów) ówczesnej mainstream'owej gry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie drugi album Game'a bardziej do mnie przemawia, choć oczywiście komercyjny sukces 50 był imponujący.

      Nie wiem szczerze mówiąc, dla mnie hymnem rapowym jest "Damn It Feels Good To Be A Gangsta".

      Usuń
  8. A może by tak teraz jakieś podsumowanko półrocza rapowego? Albo Jak Oni Śpiewają o Mathersie Trzecim?

    A tak przy okazji to myślisz, że Schoolboy podołał ze swoim albumem? Wiadomo, że Kendrysia z tronu to raczej nie zrzuci (zwłaszcza, że leszcz go tylko Macklemore'owi odmiata z kurzu), ale np ja podchodząc do tej płyty bez żadnych oczekiwań się zajarałem na tyle, że zakupiłem fizyka i ostatnio ze słuchawek mi Hanley nie schodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuje się duży nowy wpis, niedługo.

      Myślę, że podołał, choć wielkich nadziei nie miałem. Ma klimat ta jego płyta.

      Usuń
  9. Kiedy będą freshmani ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ich chcecie, z 3-miesięcznym opóźnieniem?

      Usuń
    2. To może tylko wymień ksywki które warto mieć na uwadze.

      Usuń
    3. Warci uwagi są:
      Isaiah Rashad, Jon Connor, Chance The Rapper, Vic Mensa, Kevin Gates i Jarren Benton. Czyli jest dobrze.

      Usuń
    4. Naprawdę ich chcemy (nawet) z 3-miesięcznym opóźnieniem.

      Usuń
  10. proste, sprawdzilem tylko paru, a pracujac i majac czas wieczorami nie ma czasu na wszystkich, wiec dalej czekam na twe opinie

    OdpowiedzUsuń
  11. Sieah a która z płyt UGK Ci najbardziej siedzi? Mi osobiście Underground Kingz z 2007, ma nieziemski klimat i jak dla mnie to czyste południe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chyba "UG Kingz" ale "Ridin Dirty" to tak samo epicki hip hopowy klasyk, można powiedzieć, że nawet bardziej uznany w środowisku.

      Usuń
  12. Co sądzisz o płycie YG "My Krazy Life" pamiętam, że swego czasu uważałeś go za wypełniacz we freshmanach. Jak dla mnie duże zaskoczenie, bo wyszła bardzo solidna płytka takie 3,5 albo nawet 4 bym jej dał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już się mnie pytali tutaj o to i ja również taką mniej więcej ocenę bym dał.
      Patrząc na skład freshmanów w 2011 to można powiedzieć, że YG jakoś tam wypełniaczem był. Dobrze, że się ogarnął.

      Usuń
  13. https://www.youtube.com/watch?v=B6lv2e4KLz8

    Korwin król.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony polaczkowatość wyszła z Januszka, z drugiej kto by nie chciał dać po twarzy Boniemu i spółce... Jestem rozdarty.
      Chyba jednak jestem na nie, wbrew temu, co widzimy w Polsce, politykę wyobrażam sobie jednak jako połączenie sztuki retoryki ze sztuką kompromisu, liścia uważam za białą flagę wywieszoną przez mózg.

      Usuń
    2. Janusz Korwin 10 mln zł majątku.. http://wiadomosci.wp.pl/gid,16755546,gpage,1,kat,1342,mgaleria.html No to chyba faktycznie ma o co walczyć, w końcu go będzie stać na lekarza. Z drugiej strony może przynajmniej kraść nie będzie skoro ma już hajs.

      Usuń
  14. co sadzisz o powrocie Lebrona do Clevelend? Jaranko czy raczej wyjebane w murzyna z zakolami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszykarzy to ja raczej tylko z nazwiska kojarzę, więc nie pogadamy za bardzo.

      Usuń
  15. Sieahu, będziesz Ty tworzył jeszcze coś na glamrap? Bo nie wiem czy wyjebać z zakładek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, współpraca z glamrap została zakończona.

      Usuń
  16. Za co Meek Mill w pierdlu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naruszył warunki warunku.
      Tutaj dość obszernie o tym.

      Usuń
    2. I tak wyszło dla niego lepiej, z tekstu wynika, że prokurator żądał od 5 do 10... lat więzienia.

      Usuń
  17. A może tak byś napisał jakąś chociaż krótszą notkę o nowych ONYXach, porównanie np. do powrotu DMX'a. No i jak tam Stickiego Forma, bo ja to się w sumie zgadzam z tym co on tam nawija na Kay Slay Freestyle

    OdpowiedzUsuń
  18. jakieś TOP 2 raperów w PL:
    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=oIWV3WKpC2U

    OdpowiedzUsuń
  19. Zachciało się bycia drugim Wu- Tangiem?
    http://www.hiphopdx.com/index/interviews/id.2482/title.krayzie-bone-announces-title-of-bone-thugs-n-harmony-s-1-million-album
    ja rozumiem, że można się nimi jarać ale nie sądzę że ktoś zapłaci aż milion dolców za coś takiego. Jaka opinia Sieah?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem szczerze mówiąc, czy ktoś mógłby dać bańkę za płytę BTNH. Mają zdecydowanie mniej fanatycznych fanów, bogatych pewnie też.

      Usuń
  20. Co sądzisz o użytkowniku Fusion z slg? Bo ostatnio zauwazyłem, ze ten lamus na swoim chujowym blogu pisał, że reprezentacja Portugalii w kopaniu się po czole jest tak marna jak Nas. Oczywiscie kuce z działu sport siedzą na jego kutasie prawie tak mocno jak strona complex.com na kutasie Kanye

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie wiem, kto to.

      Usuń
  21. Sieah, twoim zdaniem jaki region Stanów rządzi teraz rap sceną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na listy sprzedaży z 2013- południe (np. J. Cole. Drake, 2 Chainz, Juicy, Wayne, nawet Pusha T) i midwest (Kanye, Eminem, Cudi, Big Sean).
      Wschód ma też swoich dzielnych wojowników- Jay, A$AP, Mac Miller, Wale.
      Zachód wygląda gorzeh, bodaj tylko Tyler i Childish Gambino w 2013 coś rządzili i przekroczyli 100k.
      Patrząc na trendy to też raczej dirty south oraz midwest.
      W 2014 widać za to ofensywę zachodu- YG, Kid Ink, Schoolboy mogą trochę przemieszać się z południowcami. Najlepiej sprzedająca się płyta ze wschodu... nawet do setki nie dobiła.

      Usuń
  22. Czekam az ktorys z tych wielce oglaszajacych swoja tolerancje ostatnimi czasy raperow wezmie na featuring takiego kogos jak pan ktorego tu recenzowales, skoro sa tak otwarci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekaw, Caushun, poprzednik Cakesa na stanowisku naczelnego pederasty hip hopu, nie zrobił wielkiej kariery.

      Usuń
  23. https://www.youtube.com/watch?v=QBsA2ETp7JA&feature=youtu.be
    Słyszałeś już? jak dla mnie świetny kawałek, lepszy od szóstki i na równi z piątką. Nie wiem jak Ty, ale ja się w Tym temacie zgadzam z Hopsin'em.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy kawałek, Hopsin bije się ze swoją chęcią wierzenia, nie widzę tu kolegi ateisty.
      Naprawdę mocna rzecz.

      Usuń
  24. Wow, Onyxi polecieli już z nowym projektem #Turndafucup. Bity chyba jednak nie pod nich, wśród gości Raekwon, Busta (tylko 8 Stickiego ;[), Ras Kass i Ill Bill. No i kilka kawałków niestety już było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Features all new recordings that showcase Sticky Fingaz & Fredro Starr exploring a modern trap style of production mixed with their classic old school hard core hip hop soun"
      serio trapy tam są?

      Usuń
  25. Krzysiu,którya płyta T.I.'a jest najlepsza?
    King czy Trap Muzik?
    PS. Jak wyjdzie nowa płyta Króla Południa będzie recenzja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie uwielbiam, "Trap Muzik" jest raczej lepsze pod względem lirycznym, natomiast "King" jest lepiej zrobiony pod względem całości. Ma też status klasyka wśród słuchaczy, ale ja nie mogę zdecydować.

      Usuń
    2. Zawsze wydawało mi się,że Trap Muzik jest większym klasykiem choćby ze względu na 24's.

      A ostatnią płytę T.I.'a na ile oceniasz?

      Usuń
  26. Sprawdzałeś jakieś wydawnictwa chance the rapppera? Właśnie słuchałem the juice, i wrażenia pozytywne, konatacje z jazzem bardzo subtelne, poważnie podchodzi do swojej muzy, nie nakręca grubej impry, po prostu porządna muza. Możes coś od siebie polecić co warto a czego nie słuchać/?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie od Chance'a? Niewiele wydał, więc za bardzo przestrzelić nie możesz.
      Ostatnio szukając innych rytmów trafiłem na mixtape Adriana Marcela- Weak After Next, całkiem fajnie się tego słuchało, a przecież niezbyt lubię męskie rnb. Ciekawe, czy za rok trafi do Freshmanów jak Alsina w 2014.

      Usuń
  27. Wkurwiaja mnie juz te pismaki sugerujące, że Jay rozstanie się z Beyonce. Ciebie też?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespecjalnie szczerze mówiąc. Trzeba ich zrozumieć, takie TMZ by mogło cały rok żerować na temacie i się utrzymać.

      Usuń
  28. Słyszałeś już Nobody's Smiling Commona?

    OdpowiedzUsuń
  29. W tej recenzji sieah zadałeś takie pytanie:
    dlaczego geje ludziom z kręgów prawicowych kojarzą się tylko z przeklętą przez pana boga sodomią?
    Otóż najbardziej (chyba) znany prawicowiec w naszej Cebulandii, Korwin-Mikke, wytłumaczył w tym wywiadzie: https://www.youtube.com/watch?v=fZrOLKJM5WI&list=UUu7nhBoi9sbJcEI-DQ4zv2g
    swój pogląd, czym się różni gej (tfu) od homosia. Trochę mnie tym zaskoczył, bo sam myślałem, że ma awersję do tej orientacji. Może był jakiś wcześniejszy wywiad, w którym to tłumaczył, a ja go nie obejrzałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy to, że JKM dzieli pedałów na swoich i nieswoich to jest odpowiedź na moje pytanie?

      Usuń
    2. Dla mnie tak, bo JKM, "naczelny wódz" z kręgów prawicowych w Polsce, twierdzi że homoseksualizm to nic Złego. Nie to że on to toleruje, tylko nawet akceptuje, a tym bardziej nie kojarzy gejów z sodomią, czyli z czymś złym, przeklętym. No chyba że chodziło ci o politykę prawicową światową, to zwracam honor, bo nie znam takich prawych np. w Kazachstanie, a nawet w USA. Twierdzisz że w Cebulandii jest Taka wielka nietolerancja homoseksualistów, z tym że to na całym świecie jest taki problem, nawet w Ameryce jest to duży problem. I to, że kilku artystów jak Jay-Z czy Ghostface powiedziało że geje są w porządku, tego nie zmieni. Nawet w Anglii tamtejsi policjanci niedawno napierdolili młodego homosia, za to tylko, że nim jest.

      Usuń
    3. JKM ma w ogóle czasem zaskakujące poglądy jak na konserwatystę i prawicowca. Na pewno ma bardziej otwarty umysł w tej kwestii niż Jarek czy Donek. Niemniej z tego co pamiętam, to Korwin dzieli gejów na tych, co chcą o tym mówić i na tych, co siedzą cicho w domu i w tym przypadku niewiele się różni od kiboli.

      Usuń
  30. Co uważasz o starych wyjadaczach jak Busta Rhymes, którzy pchają się do wytwórni jak YMCMB
    http://glamrap.pl/2/24408-busta-rhymes-odszedl-z-cash-money

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Niech spierdala, i tak pomimo swojej legendy był 15-ty w kolejce do wydania czegokolwiek. Ani on nie potrzebuje CM, ani CM jego.

      Usuń
  31. http://www.youtube.com/watch?v=DeUPieLL_aI#t=35

    Najgorszy track Cube'a ever? Najgorszy zwrotka gościnna 2 Chainz ever?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, najgorszy był na bicie Bangladesha z poprzedniej płyty. Tego da się słuchać, a pewnych warunkach pewnie nawet się jarać.

      Usuń
  32. Dlaczego to: https://www.youtube.com/watch?v=FAeAp9MzPtk
    jest tak dobrze ocenione na RYMie,skoro Przyszłości przeszkadza grillz w posiadaniu jakiejkolwiek dykcji?
    Dodatkowo jest to trap a nie jakieś tam sample z funku z ubiegłego tysiąclecia + perkusja z NY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia, Fjuczer jest kompletnie niesłuchalny dla mnie.
      Myślę, że propsuje go ta sama wesoła ekipa, która promuje Riff Raffa.

      Usuń
  33. Jak chcesz sieah, to sobie obejrzyj ten wywiad:
    https://www.youtube.com/watch?v=SJ8JAWIqI7M&list=UUG0KLvtWuZl44VIbIRFph2Q
    można się nieźle pośmiać z tego krejzola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, że znowu nawciągany, gestykulacja przy graffiti i pokazywanie jak się prowadzi auto mistrz

      Usuń
  34. Sprawdzałeś nowego Cormegę i jak ewentualne wrażenia? Na recenzję nie liczę (nie chcę mi się szukać, czy Mega pojawiał się tutaj w pełnoprawnej recenzji), ale płyta imo całkiem spoko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie sprawdzałem, ale spodziewam się dobrych rzeczy.

      Usuń
  35. tutaj ładna kawalina od Cory'ego z kolegami:

    https://www.youtube.com/watch?v=x_nkeyN7ufU

    OdpowiedzUsuń